![Piłkarz w białym stroju biegnie z piłką po murawie. [5adf4489d94e]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a08bab-20ce-734f-957a-72495be309e9.jpg?width=960&format=webp)
Erik Janża: Nie możemy w ten sposób przegrywać meczów
Pomeczowa rozmowa z kapitanem Trójkolorowych.
Po ostatnim gwizdku kapitan Górnika odpowiadał w mixed zonie na pytania dziennikarzy. Poniżej zapis rozmów:
Chyba nie takiego meczu się spodziewaliście patrząc przez pryzmat wyniku.
Tak. To był rollercoaster. Szkoda, naprawdę nie wiem co powiedzieć. Nie możemy sobie na to pozwolić , jeśli chcemy grać o najwyższe cele, jak chcemy grać ponownie o puchary. Taki mecz dziesięć minut do końca jest 2:1 i przegrywamy go 2:3 u siebie. Także musimy dobrze przeanalizować to co się stało. Mam nadzieję, że to pierwszy i ostatni raz, że tak tracimy punkty.
Zacznijmy od początku meczu. W pierwszej połowie nie wyglądało to najlepiej, jeszcze w końcówce mieliśmy sporo szczęścia z tą nieuznaną bramką. Gdzie tu Twoim zdaniem był problem?
Ekstraklasa to jest zupełnie coś innego niż puchary europejskie. Bo tam bardziej wszyscy chcą grać piłką, a GieKSa ewidentnie nie chciała grać w piłkę. Oni tylko czekali w niskim bloku 5-4-1 na kontrataki i na stałe fragment. Widzieliśmy, że jak był faul na ich połowie to leciała długa piłka w nasze pole karne. Nasz trener zwracał przed meczem uwagę na to, że to jest ekstraklasa, to jest inna piłka niż w pucharach. Często wygrywają drużyny, które bardziej walczą i są fizyczne i właśnie to się dzisiaj pokazało. Tak jak ale powiedziałem, nie możemy u siebie tracić dwie bramki w dziesięć minut.
Przy stanie 2:1 mogło się wydawać, że Górnik nie odda tego meczu, pójdzie po kolejną bramkę. Czy Twoim zdaniem może być to kwestia przejścia na piątkę z tyłu?
To nie było piątką, nie wydaje mi się, że to było piątką. Po prostu Dietz tam schodził, gdy było dośrodkowanie pomagać. Najpierw jednak powinienem być doskok do piłki, żeby nie dopuścić do wrzutki, a potem musimy lepiej bronić w polu karnym. Widzimy ile my mamy problemów, żeby strzelić taką bramkę z głowy w polu karnym, a my tracimy je tak łatwo. Szkoda, ale głowa do góry, mam nadzieję, że to będzie dobra lekcja dla nas i że tak jak powiedziałem. Takie coś już nigdy się nie zdarzy.
![Piłkarz w białym stroju stoi przy piłce na murawie. [3ea7c31afd8e]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a08bab-1c80-768c-812a-f9342374b530.jpg?width=480&format=webp&quality=85)
Te dwie ostatnie bramki Shkurina, one były podobne. Czy można było zrobić coś więcej?
Oczywiście, że można było zrobić coś więcej. Można było zablokować uderzenie, można było lepiej skoczyć z nim, powalczyć ciałem, żeby nie miał tak łatwo strzelić tej bramki. To są takie detale, ale ewidentnie zabrakło bloku i walki w polu karnym.
Erik, ale żeby nie kończyć tak pesymistycznie. No to dzisiaj zawisłeś na oprawie i w sercach kibiców Górnika będziesz już na zawsze. Jeśli jakiś zawodnik klubu widnieje na oprawie i to na Torcidzie na oprawie to jest coś wyjątkowego.
Szczerze nie wiem co tam było, bo graliśmy w drugą stronę i tylko słyszałem z trybun jak skandowali moje imię i nazwisko.
Na oprawie było „Erik Janża symbol lojalności”.
No fajnie no, no pięknie no, tu jest mój dom i mam nadzieję, że jeszcze kilka lat bo czuję się bardzo dobrze i jest głodny gry i sukcesów z Górnikiem. Klub idzie do przodu i ja chcę pisać historię z Górnikiem Zabrze.

