Janz%CC%87a+Motor.jpg [9913fcf0897a]
Pozostałe

Erik Janża: Nie zagraliśmy na dobrym poziomie

Po sobotnim meczu z Motorem Lublin z dziennikarzami rozmawiał między innymi Erik Janża. Poniżej zapis wypowiedzi kapitana Trójkolorowych.

Erik jak ocenisz to dzisiejsze spotkanie?

- Boli, boli trochę.... Co rok to samo, jesteśmy na samym szczycie jest dobra energia i później nie udaje nam się wygrać meczu u siebie. Nie wiem, naprawdę.. Bardzo chcieliśmy, może za bardzo chcieliśmy ten mecz wygrać i poszło to wszystko w drugą stronę. Nie graliśmy dzisiaj na dobrym poziomie.

Dużo strzałów z Waszej strony, ale znowu bardzo mało celnych, bo tylko trzy.

 - Za mało, zdecydowanie za mało. Nie było łatwo, oni się ustawili 5-4-1 bardzo głęboko. Wiemy, że nie mamy zespołu na wrzutki, ale próbowaliśmy tych dośrodkowań. Robiliśmy wszystko, próbowaliśmy wszystko, daliśmy Lukoszka na prawą, żeby „kręcił", ale dzisiaj nic nie szło.

Bardzo dużo tych wrzutek, to był taki plan czy z gry tak wychodziło?

- No w drugiej połowie już był taki plan, żeby robić jak najwięcej presji w polu karnym, żeby zbierać te drugie piłki i tam z dystansu spróbować. Było parę takich sytuacji, gdzie mogliśmy lepiej zagrać back pass na szesnasty metr, ale tak jak powiedziałem. To wszystko to było za mało i był za duży chaos by pokonać dzisiaj Motor Lublin.

Szkoda, bo gdybyście wygrali bylibyście blisko Wisły Płock.

 - Tak jak powiedziałem, może za bardzo chcieliśmy dzisiaj zgarnąć te trzy punkty. Powiedzieliśmy sobie w szatni przed meczem, że musimy zagrać na zero z tyłu, jak strzelimy to okej, jak nie to 0:0 i jedziemy dalej. Szkoda, że straciliśmy tą bramkę po naszym wrzucie z autu, bo no po prostu nie możemy tracić takich goli.

Teraz kadra, kiedy wyjeżdżasz Erik? Z jakimi nadziejami przystępujesz do eliminacji?

 - Jutro o 8 rano (rozmowa przeprowadzana w sobote po meczu). Z pozytywnymi nadziejami przystępujemy do tych eliminacji, zaczynamy od zera. Ciężka grupa Szwecja, Szwajcaria i zawsze mocne Kosowo. Mamy jakość w drużynie, jesteśmy pozytywnie nastawieni, cały kraj wierzy w to, że znowu możemy zrobić coś wielkiego. Bardzo ważne dwa mecze przede Nami.

Czy Twoim zdaniem był rzut karny po faulu na Lukasie Ambrosie w pierwszej połowie gry?

 - Nie wiem, mówił w szatni, że poczuł trochę kontaktu, ale muszę to zobaczyć na spokojnie. To była sytuacja w której powinien uderzać prawą nogą, a przełożył na lewą i już przeciwnik był blisko niego.

Czy Ty czułeś trochę, że to może Motor Was rozpracował? Bo w poprzednich meczach to Górnik dobrze rozpracowywał rywali, a dzisiaj Motor wygrał walkę.

 - No Motor wygrał, ale głównie przez nasze błędy. Bo tam było tyle strat w pierwszych dwudziestu minutach, że ja naprawdę nie pamiętam takiego spotkania, gdzie tak łatwo traciliśmy piłki w strefie spadkowej. Oni nie zaskoczyli nas niczym, po prostu my byliśmy cieniem samego siebie. 

Sponsorzy i partnerzy

Sponsor główny

STS

Partner strategiczny

Madej Wróbel - Wędliny

Partnerzy

EnviesaAMIOKumho TireOptymer TradePeaky BarberStanleyTatoo by PeakyZARYS International GroupAAA AutoCorrendon AirlinesHatomiManufaktura MilanNTIOSHEEDMT ProgressKapicaDe SilvaForsecIzi ProjektKagrexMoto TruckSo InvestSUNFALLVoltrogPsiBufetCub CadetFuchs

Oficjalny Partner Motoryzacyjny

Toyota Czajka

Sponsor techniczny

Reebok

Oficjalny browar

Browar Racibórz

Partner Technologiczny

GreenGo Group

Rozgrywki

Ekstraklasa