![Piłkarze walczą o piłkę na mokrym boisku podczas meczu. [a3fa8898f2c9]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a08f80-061d-7214-a73b-03203391a4d8.jpg?width=960&height=541&format=webp&focal_point_x=1035&focal_point_y=0&focal_point_width=2805&focal_point_height=1580)
Górnik - Lech: Jupitery skierowane na Zabrze! [Historia meczów]
W najbliższą sobotę na zabrzańskiej arenie spotkają się dwa najlepsze polskie zespoły – mistrz i wicemistrz Polski. To spotkanie o wielkim ciężarze gatunkowym, bowiem również w tym sezonie Górnik i Lech świetnie zaczęli i mają apetyty na najwyższe cele. Mimo, że obie ekipy mają „w nogach” po 13 meczów rozegranych w ciągu 54 dni, z pewności będziemy świadkami pasjonującego widowiska. Stracone punkty w tej konfrontacji mogą słono kosztować na finiszu rozgrywek.
Dominacja Górnika
Lech Poznań rozpoczął przygodę z piłkarską elitą już w 1947 roku. Poznaniacy dysponowali w tamtym czasie niezłym zespołem. Do pierwszego meczu z Górnikiem doszło 9 lat później - 13 maja 1956 roku. Wtedy zabrzanie odprawił gości z trzybramkowym bagażem, a pierwsze historyczne trafienie już w drugiej minucie zawodów było dziełem Gintera Gawlika. Kiedy rok później Górnicy świętowali pierwszy mistrzowski tytuł, kibice Lecha po raz pierwszy zaznali goryczy degradacji. Do połowy lat 70-tych Lech spadał z ligi jeszcze dwa razy, dlatego pamiętny bardzo dobry mecz Górnika z Lechem rozegrany w sierpniu 1975 roku a wygrany przez naszych piłkarzy 4:2 był dopiero szesnastym w historii rywalizacji obydwu klubów. W tych szesnastu grach Lech zwyciężył tylko raz, trzy mecze zremisował a w dwunastu górą był Górnik. Warto podkreślić, że w Zabrzu piłkarze Lecha tryumfowali dopiero w dziesiątym spotkaniu - 9 z rzędu przegrali, notując tylko 4 trafienia wobec 27 Górnika! Właściwie dopiero od połowy lat 70-tych można mówić regularnej rywalizacji tych zespołów.
Strzelecka niemoc
O ile tamte, wcześniejsze mecze zawsze obfitowały w gole, to pojedynki w latach 1977 - 1982 pod tym względem były zdecydowanie oszczędne. W siedmiu rozegranych meczach zanotowano tylko dwa trafienia! To właśnie wtedy cztery mecze z rzędu kończyły się rezultatem bezbramkowym! Zdecydowanie nie był najlepszy okres w historii obydwu klubów. Ale lepsze lata miały nadejść tuż, tuż…
Dekada emocji
Początek lat 80-tych to pierwsze sukcesy poznaniaków - dwukrotne Mistrzostwo Polski. Na drodze do następnych stanął właśnie Górnik. W sezonie 1984/85 o krajowy prymat walczyły cztery zespoły: aktualny mistrz - Lech oraz Legia, Widzew i Górnik. Jesienią w Poznaniu wygrał Lech 1:0. W 25 kolejce miało dojść do rewanżu. Górnik przewodził wtedy ligowej tabeli, ale Lechici byli tylko o dwa punkty gorsi. Zwycięstwo bardzo przybliżało naszych piłkarzy do tak wyczekiwanego jedenastego tytułu. I w tym meczu Górnik nie dał rywalom szans, nokautując gości aż 5:0. Równo miesiąc później Zabrzanie spełnili marzenia kibiców, zdobywając Mistrzostwo Polski - detronizując tym samym Lecha. Dodatkowego smaczku dodaje fakt, że ówczesna nadzieja polskiego futbolu - Jan Urban już prawie wsiadał do pociągu z napisem "Poznań", lecz zabrzańscy działacze zdołali przekonać piłkarza, że do Zabrza jest zdecydowanie bliżej i tydzień po zakończeniu rozgrywek ligowych Urban zadebiutował w zabrzańskich barwach w meczu z Young Boys Berno rozegranego w ramach Pucharu Intertoto.
Rozpoczął się okres dominacji naszego klubu. Lech próbował również włączać się do rywalizacji o podium - dysponował dobrym zespołem, lecz Górnik był nie do przebicia. Bezpośrednia rywalizacja obydwu zespołów była zacięta, obfitująca w gole i w zasadzie remisowa: u siebie górą był Lech, w Zabrzu Górnik. Kiedy w 1989 kończyły się dobre czasy dla naszego klubu, Lech ponownie stał się mocny, trzykrotnie w ciągu czterech sezonów wygrywając ligę.
Porażka na jubileusz
Od połowy lat 90-tych oba kluby już nie liczyły się w rywalizacji o czołówkę tabeli. Lech nawet zaliczył dwa sezony na zapleczu wielkiej piłki. To właśnie w tamtym okresie - dokładnie w maju 2000 roku nasz zespół zaliczył ostatnie wysokie zwycięstwo nad rywalem - 4:0. Dopiero w 2006 roku po słynnej fuzji z Amicą, Lech powrócił do czołówki polskiej piłki. Od tamtej pory również zdecydowanie poprawił sobie statystyki w meczach z Górnikiem, bowiem większość spotkań kończył wygraną. W latach 2004-2008 Lech pokonał nasz zespół dziewięciokrotnie z rzędu… Ale w ostatnim czasie ta tendencja zdecydowanie odwróciła się na korzyść "trójkolorowych".
Jesienią 2015 w Poznaniu po niezłym spotkaniu padł remis 1:1 a gol Romana Gergela z rzutu karnego był dla Górnika trafieniem numer 100 we wzajemnej rywalizacji.
Wiosną 2019 roku w Poznaniu Górnik po dwóch trafieniach Igora Angulo i jednym Borisa Sekulica wprawił w rozgoryczenie miejscowych fanów, zwyciężając bezdyskusyjnie 3:0. W sezonie 2021/22 obydwa zespoły zmierzyły się już w drugiej kolejce w Zabrzu. To był setny mecz w rywalizacji Górnika i Lecha. Niestety, udany jubileusz świętowali przyjezdni wygrywając 2:1.
W ubiegłym sezonie po dwóch zwycięstwach na starcie rozgrywek, drugiego sierpnia Górnik mierzył się w Poznaniu z Lechem. Pierwsza połowa była wyrównana. Długimi fragmentami Górnik utrzymywał się przy piłce na połowie gospodarzy i w tej części gry to nasz zespół kontrolował wydarzenia na boisku. Po przerwie gospodarze podkręcili tempo. I to w 60. minucie rywalizacji przyniosło efekt w postaci zdobyczy bramkowej, niestety przy nieco biernej postawie naszej defensywy. Po tej stracie „trójkolorowi” ruszyli do przodu, jednak 20 minut później miejscowi zdołali podwyższyć rezultat. Górnik nie odpuszczał i w 90. minucie Osman Sow strzałem z czternastu metrów zdołał zmniejszyć straty. Na gola dającego jeden punkt zabrakło już czasu…
Mecz rewanżowy przyniósł gola już w 10. minucie i była to niestety zdobycz gości. Stało się tak pomimo faktu, że od początku lepiej na boisku prezentowali się Trójkolorowi. Po tej stracie gra przeniosła się do środka pola. Do końca pierwszej odsłony Górnik miał okazje do wyrównania, niestety, zabrakło skuteczności. Na drugą połowę nasz zespół wyszedł na boisko z dwoma napastnikami, założył wysoki pressing i próbował złamać zasieki drużyny z Poznania. Lech czując napór Górnika zaczął grać na czas. Niestety, mimo bardzo ambitnej gry naszych graczy już do końca spotkanie wynik nie uległ zmianie.
Górnik - Lech w liczbach:
w Zabrzu: 54 22-14-18 bramki 76:62
w Poznaniu: 55 8-17-28 bramki 47:89
Razem: 109 30-31-46 bramki 124:151
Autor: Marek Dziechciarz

