Dwóch piłkarzy podczas meczu, jeden w złotej koszulce, drugi w zielonej, na zielonym boisku. [a1b97091660d]
Historia

Górnik - Radomiak: Tylko zwycięstwo!

Najlepszy sezon Górnika od pamiętnego ostatniego sukcesu, jakim było mistrzostwo zdobyte w 1988 roku, dobiega końca. W sobotę triumfatorzy STS Pucharu Polski mogą odnieść kolejny sukces - wicemistrzostwo kraju. Warunek – wygrana z ekipą Radomiaka. Jest o co powalczyć! A przy okazji zrewanżować się gościom za dotkliwą porażkę w ostatnim meczu rundy jesiennej.

Klub z tradycjami

Za datę założenia Radomiaka uznaje się rok 1910, odwołując się do powstania Radomskiego Towarzystwa Sportowego. Na początku lat trzydziestych ubiegłego wieku klub był bliski awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej lecz na mecie zespół z Radomia musiał uznać wyższość Podgórza Kraków. Atak na pierwszą ligę nie udał się również po wojnie, kiedy od nowa organizowano ligowe rozgrywki. Tym razem lepszy okazał się ŁKS Łódź. W 1967 roku nastąpiło połączenie Radomskiego Koła Sportowego i Klubu Sportowego „Radomiak”, w wyniku którego powstał Radomski Klub Sportowy „Radomiak”. Wtedy zespół balansował pomiędzy drugą a trzecią ligą.

Przyjeżdża Górnik!

W 1976 roku radomianie  po raz kolejny wrócili na zaplecze ekstraklasy (wówczas I ligi), w której tym razem  pozostali na dłużej. Sezon 19778/78 nasz Górnik zakończył na ostatnim miejscu w ligowej tabeli, po raz pierwszy zaznając goryczy degradacji. Oczywiście nikt w Zabrzu nie wątpił, że banicja potrwa tylko jeden sezon, ale to trzeba było udowodnić na boisku. Jednym z rywali w walce o awans był Radomiak. Do pierwszego oficjalnego spotkania pomiędzy Górnikiem i Radomiakiem doszło 28 sierpnia 1978 roku. Spotkanie nie obyło się wówczas w Radomiu, lecz w niedalekiej Wierzbicy.  Na niewielkim stadionie zjawiło się aż 10 000 sympatyków futbolu dla których magnesem był oczywiście zespół, który osiem lat wcześniej grał w finale PEZP. Co prawda z tamtych czasów pozostał tylko Jerzy Gorgoń, lecz magia Górnika nadal działała. „Trójkolorowi” wygrali tamto spotkanie 1:0 po golu Joachima Hutki w pięćdziesiątej minucie rywalizacji, ale kibice byli trochę zawiedzeni, bowiem zabrzanie grali jednak dużo słabiej niż oczekiwano. W spotkaniu rewanżowym rozgrywanym  przy Roosevelta padł identyczny rezultat a gola ponownie zdobył Hutka. 

Stracili cenny punkt

Zakończenie sezonu 1983/84 było w Radomiu wielkim świętem, bowiem Radomiak po raz pierwszy awansował do pierwszej ligi i w następnym miał walczyć z najlepszymi. Z kolei w Zabrzu stawiano sprawę jasno: nowy sezon miał był zwieńczony powrotem na tron.  W trzynastej kolejce Górnik pokonał Radomiaka w Zabrzu 2:0 po golach Ryszarda Komornickiego i Ryszarda Cyronia i wspólnie z Legią otwierał ligową tabelę. Rewanż w Radomiu był dla zabrzan arcyważnym pojedynkiem, bowiem na trzy kolejki przed zakończeniem rozgrywek zespół miał tylko punkt przewagi nad Widzewem i Legią. W szesnastej minucie prowadzenie Górnikowi dał Marek Majka. Ale na dziewięć minut przed końcem spotkania gospodarze wyrównali i nasz zespół stracił punkt, który mógł kosztować go mistrzostwo.       
Ostatnia kolejka tamtego pamiętnego sezonu cechowała się niezwykłym dramatyzmem.  Górnik pokonał w Łodzi bezpośredniego rywala – Widzew 2:1 zdobywając jedenasty tytuł mistrzowski,  a Radomiak uległ również w bezpośrednim spotkaniu o utrzymanie Śląskowi Wrocław 0:2 i po rocznej przygodzie w gronie najlepszych kolejny sezon rozpoczął w drugiej lidze. 

Wznowienie po 36 latach !

Ta banicja trwała aż do 2021 roku, bowiem wówczas radomska ekipa awansowała do grona najlepszych.   W pierwszym spotkaniu po awansie Radomiak pokonał u siebie nasz zespół 1:0, a jedyna bramka padła w dwudziestej piątej minucie spotkania. Była to pierwsza ligowa porażka Górnika w starciu z Radomiakiem. Mecz rewanżowy obydwa zespoły zagrały w ostatni kwietniowy weekend. Blisko 11 000 kibiców zgromadzonych na trybunach zabrzańskiego stadionu niestety nie doczekało się wielkich emocji i goli.

W pierwszym pojedynku ubiegłego sezonu Górnik pokazał na czym polega skuteczność. Co prawda przez godzinę z boiska wiało nudą.  W 58. minucie Leandro wykorzystał nieporozumienie w szeregach zabrzańskiej defensywy i gospodarze wyszli na prowadzenie. Wówczas nasz zespół ruszył do przodu i kilkanaście minut później Erik Janża podał piłkę  do Luki Zahovicia, a ten głową umieścił ja w siatce rywali. W 81. minucie celnym trafieniem popisał się Norbert Wojtuszek, a tym razem zagrywającym był Lukas Ambros. To był w tym spotkaniu drugi celny strzał Górnik w tym meczu i to wystarczyło do zwycięstwa.
Rewanż w Zabrzu od samego początku był niezwykle emocjonujący. Już w 4. minucie przepięknym trafieniem z dystansu popisał się Josema. Jednak po kilkunastu minutach skuteczną odpowiedzią po strzale z rzutu karnego  popisali się przyjezdni. Na tym się jednak nie skończyło bowiem końcówka pierwszej połowy przyniosła kolejne dwa gole.  W 39. minucie piłkę do bramki gości ponownie skierował Josema, a tuż przed przerwą wyrównał Radomiak. W drugiej odsłonie rywalizacji aż tylu emocji już nie było, co nie oznacza, że nie było ciekawie. Jednak w finale to Górnik przechylił szalę zwycięstwa na swoją korzyść. W 71. minucie prowadzony chwilę wcześniej na boisko Matus Kmet zagrał świetne prostopadłe podanie do Lukasa Podolskiego, a ten mocnym strzałem z pierwszej piłki - strzelił gola na 3:2. 
Ostatni pojedynek rundy jesiennej gospodarze już w 4. minucie wyszli na prowadzenie. Po jej zdobyczy poszli za ciosem. Zabrzanie natomiast nie potrafili uporządkować swojej gry i rzadko gościli w obrębie "szesnastki" miejscowych.  W 35. minucie było już 2:0…  Po zmianie stron wydarzenia na boisku nie zmieniły się. Lekką przewagę miał Radomiak i udokumentował ten fakt dwoma celnymi trafieniami.  Wynik rywalizacji już do końcowego gwizdka arbitra nie zmienił się. Dotkliwa porażka nie była jednak wynikiem różnicy w umiejętnościach. Gospodarze byli tego dnia lepsi, to fakt. Ale przede wszystkim umieli wykorzystać indywidualne błędy naszych piłkarzy, a tych w tym spotkaniu nie brakowało… 

Górnik – Radomiak w statystykach:

  • W Zabrzu:       6 meczów  -   3 zwycięstwa,  2 remisy, 1 porażka  -   bramki 6:4        

  • W Radomiu:    7 meczów  -   3 zwycięstwa,  2 remis,  2 porażki -   bramki 8:8

  • Razem:            13 meczów  - 6 zwycięstw,  4 remisy,  3 porażki  -  bramki 14:12


Autor: Marek Dziechciarz

Sponsorzy i partnerzy

Sponsor główny

STS

Partner strategiczny

Madej Wróbel - Wędliny

Partnerzy

EnviesaAMIOKumho TireOptymer TradePeaky BarberStanleyTatoo by PeakyZARYS International GroupAAA AutoCorrendon AirlinesHatomiManufaktura MilanNTIOSHEEDMT ProgressKapicaDe SilvaForsecIzi ProjektKagrexMoto TruckSo InvestSUNFALLVoltrogPsiBufetCub CadetFuchs

Oficjalny Partner Motoryzacyjny

Toyota Czajka

Sponsor techniczny

Reebok

Oficjalny browar

Browar Racibórz

Partner Technologiczny

GreenGo Group

Rozgrywki

Ekstraklasa