Piłkarze i sędziowie stoją na boisku przed meczem. [03a81ba0a740]
Historia

Górnik - Śląsk: Rozpoczynamy! Na początek beniaminek

Do rozpoczęcia sezonu 2026/27 pozostały już tylko godziny. Górnik po dwóch porażkach, aczkolwiek z godnymi rywalami, tym razem w premierze ekstraklasy zagra ze Śląskiem, który po rocznej banicji powrócił do grona najlepszych. Wszyscy bardzo dużo obiecujemy sobie po nowym sezonie. Klub ma w końcu właściciela, ciekawą kadrę, jest stabilizacja. Co prawda kilku pozyskanych w przerwie wakacyjnej musi się jeszcze zgrać z zespołem, ale wierzymy, że trener Michał Gaspara znakomicie nad tym czuwa. Pozostaje tyko grać i…wygrać!

Premiera dla Górnika

Do pierwszego pojedynku pomiędzy Śląskiem a Górnikiem doszło w 1951 roku. Wtedy te zespoły grały w II lidze. Oba spotkania wygrali nasi piłkarze: we Wrocławiu 2:0 a w Zabrzu aż 7:0. Historię rywalizacji w I lidze (ekstraklasie) piątkowi rywale zaczęli pisać wiele lat później, dopiero w sezonie 1964/65. Aż 3:6 uległ w Zabrzu Śląsk w swoim premierowym spotkaniu z Górnikiem. Strzelcem premierowej bramki był Zygfryd Szołtysik, trzy zdobył Ernest Pohl a dwie "dorzucił" Włodzimierz Lubański. Nigdy potem nie padło aż tyle goli w pojedynku pomiędzy tymi rywalami, pomimo tego, że statystyczna średnia trafień wynosi 2,71 na mecz, co w sumie nie jest złym wynikiem. W meczu rewanżowym we Wrocławiu rywale podzielili się punktami po remisie 3:3. Czy już wtedy działacze Górnika dostrzegli potencjał niespełna 23-letniego Huberta Skowronka - podstawowego piłkarza Śląska? Trzy lata później był on już graczem zabrzańskiej jedenastki i jesienią 1968 roku zaaplikował swoim byłym kolegom dwie bramki w wygranym przez zabrzan 4:0 ligowym pojedynku. To były lata, kiedy mało który rywal zdobywał punkty w meczach z Górnikiem, który zwyciężał ze Śląskiem niemal z regularnością szwajcarskiego zegarka. Sytuacja zmieniła się w roku 1975. Wtedy Górnik przez 5 lat w kolejnych dziesięciu meczach nie zdołał wygrać. 

Walczyli o krajowy prymat

W latach osiemdziesiątych zabrzanie ponownie zaczęli być górą (zdarzyły się zwycięstwa po 5:0 i 6:0 - to akurat w rozgrywkach o Puchar Polski). O ile jednak potrafili znaleźć patent na wrocławską drużynę jako całość, to o wiele gorzej szło im z wyłączeniem z gry Ryszarda Tarasiewicza, który kilkakrotnie pokonał bramkarzy Górnika. Z kolei z drugiej strony patent na goalkeaperów Śląska miał Andrzej Zgutczyński . W sezonie 1986/87 wrocławski zespół włączył się do gry o mistrzowski tytuł. Kiedy w 10 kolejce gościł „trójkolorowych” przy Oporowskiej był nawet liderem tabeli. Jednak to Górnik po raz kolejny okazał sie najlepszy w kraju. W tamtym czasie mecze obu drużyn były przede wszystkim rywalizacją dwóch najlepszych linii pomocy w kraju. Z jednej strony Matysik, Komornicki i Iwan, a z drugiej Rudy, Tarasiewicz i Prusik. To sprzyjało emocjonującej rywalizacji!

Bywało różnie

Lata 90-te były dla Śląska równią pochyłą. Widać to było m.in. w pojedynkach z Górnikiem. Na dwanaście spotkań rozegranych w tym przedziale czasowym, Śląsk wygrał zaledwie raz. Jesienią 1990 roku zespól z Wrocławia doznał najwyższej porażki z Górnikiem na swoim stadionie - 1:4. Podobnie było po powrocie do Ekstraklasy w roku 2000, wtedy również zabrzanie był górą. Od sezonu 2008/09, kiedy I liga stała się ekstraklasą, rywalizacja obu zespołów była bardzo zacięta. Mecze stały z reguły na dobrym poziomie, padało sporo goli. Do historii przeszła potyczka Śląska z Górnikiem w rundzie jesiennej sezonu 2013/14. Wrocławianie dominowali i jeszcze w 90 minucie prowadzili 2:1. Ale finisz piłkarzy Górnika był piorunujący. Już w doliczonym czasie gry to oni wykorzystali dwa momenty dekoncentracji gości i zeszli z murawy w glorii zwycięzców. I jeszcze ciekawostka: w latach 2015 -2019 w dziesięciu kolejno rozegranych pojedynkach wrocławianie nie zdołali ani razu zwyciężyć. Czterokrotnie lepszy był nasz zespół a sześć spotkań kończyło się wynikiem remisowym. 
Po raz ostatni obie drużyny mierzyły się w sezonie 2024/25.  pierwszym pojedynku kibice we Wrocławiu nie obejrzeli porywającego widowiska. Lepszy taktycznie Górnik wygrał 1:0 po golu Aleksanda Buksy w 34 minucie. Interesująco było jednak z innych powodów. Kibice Śląska w wręczyli Lukasowi Podolskiemu paterę i podziękowali na transparencie za pomoc w czasie powodzi. Natomiast finałem tamtej porażki była decyzja zarządu klubu, który zwolnił trenera Jacka Magierę… 
W 31. Kolejce obydwa zespoły spotkały się w Zabrzu. Dla Górnika była to rywalizacja jedynie o prestiż, natomiast rywale jeszcze walczyli o otrzymanie, ale właściwie tylko przypadkowy zbieg okoliczności mógł ich uchronić przed degradacją. I należy przyzna, że kibice przy Roosevelta byli świadkami ciekawego widowiska. Obie drużyny grały odważnie w ofensywie, natomiast różnie spisywały się formacje defensywne, stąd wiele podbramkowych sytuacji. W 15 minucie Po rzucie rożnym Lukas Podolski odegrał piłkę do będącego przed polem karnym Erica Janży, a ten plasowanym strzałem tuż przy słupku pokonał bramkarza gości. Chwilę później okazje do podwyższenia rezultatu miał Taofeek Ismaheel, ale zabrakło skutecznego wykończenia. W 57. Minucie Filim Majchrowicz uratował nasz zespół, wygrywając pojedynek z zawodnikiem Śląska. Potem jeszcze Samiec-Talar trafił w słupek, ale ostatnie słowo należało do Trójkolorowych. W 77. minucie akcję Janża-Ismaheel skutecznie zakończył Dominik Sarapata i tym samym ustalił końcowy wynik rywalizacji.

Górnik - Śląsk w liczbach:

  • w Zabrzu: 45 25-16- 4 bramki 88:38 

  • we Wrocławiu: 45 14-12-19 bramki 52:64

  • Razem: 90 39-28-23 bramki 140:102


Autor: Marek Dziechciarz

Sponsorzy i partnerzy

Sponsor główny

STS

Partner strategiczny

Madej Wróbel - Wędliny

Partnerzy

EnviesaAMIOKumho TireOptymer TradePeaky BarberStanleyTatoo by PeakyZARYS International GroupAAA AutoCorrendon AirlinesHatomiManufaktura MilanNTIOSHEEDMT ProgressKapicaDe SilvaForsecIzi ProjektKagrexMoto TruckSo InvestSUNFALLVoltrogPsiBufetCub CadetFuchs

Oficjalny Partner Motoryzacyjny

Toyota Czajka

Sponsor techniczny

Reebok

Oficjalny browar

Browar Racibórz

Partner Technologiczny

GreenGo Group

Rozgrywki

Ekstraklasa