![20210926PF_MA956.jpg [ef632a02e365]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a0a48f-9705-77d8-8c84-ef2fbd43e04a.jpg?width=960&format=webp)
Górnik – Termalica Bruk-Bet: Nie będziemy gościnni dla byłych kolegów!
Wyprawa do Poznania niestety nie przyniosła punktów, ale ten mecz pokazał , że obrany kierunek jest właściwy. Trener przygotował dobrą taktykę na „Kolejorza”, niestety pechowo stracony pierwszy gol zmienił nieco obraz gry. W piątkowy wieczór zdecydowanie trzeba powalczyć o pełną pulę , a lekko nie będzie, ponieważ górnicza ekipa Termaliki będzie chciała pokazać się przed zabrzańską publicznością z jak najlepszej strony.
Klub z tradycjami
Drużyna piłkarska w Niecieczy powstała w 1922, a więc już w przyszłym roku będzie obchodziła stulecie swojego istnienia! Po drugiej wojnie światowej kontynuowała działalność, choć została przejęta przez zawiązany w tej wsi Ludowy Zespół Sportowy, który awansował nawet do klasy okręgowej W latach siedemdziesiątych dwudziestego wieku działalność sportowa znacznie osłabła i drużyna przestał istnieć. Jednak po kilku latach doszło do jej reaktywacji i rejestracji w 1983. Od początku dwudziestego pierwszego wieku klub zaczął się mocno rozwijać, co stało się możliwe dzięki sponsorowi strategicznemu – firmie Bruk-Bet Sp. z o.o. Przez sześć lat piłkarze zdołali awansować z klasy A do pierwszej ligi. A w sezonie 2014/2015 ziściło się marzenie właścicieli klubu, który awansował do ekstraklasy.
Kiepskie rozpoczęcie
Po raz pierwszy do konfrontacji Górnika I Bruk-Betu doszło w Niecieczy, w piątej kolejce sezonu 2015/16. To nie był udany mecz Górnika, podobnie jak cały sezon. W obecności ponad trzech tysięcy kibiców, gospodarze wyszli na prowadzenie już w piątej minucie meczu. Przed przerwą wynik podwyższył były piłkarz zabrzańskiego teamu – Dawid Plizga, który w dziewięćdziesiątej minucie ustalił końcowy rezultat. To była bolesna porażka… W spotkaniu rewanżowym kibice zgromadzeni na obiekcie przy Roosevelta bramek nie zobaczyli. Obydwa zespoły spotkały się po raz trzeci w ostatniej, trzydziestej siódmej kolejce. To był dla Górnika mecz o utrzymanie, tylko należało go wygrać. Prowadzenie dla „trójkolorowych” uzyskane w dwudziestej minucie było dziełem Rafała Kurzawy, jednak osiem minut po przerwie gospodarze wyrównali. Również walcząca o ekstraklasowy był Łęczna przegrywała ze Śląskiem już 3:0 i w przypadku wygranej Górnika, to nasz zespół wywalczyłby utrzymanie, lecz pomimo faktu, że gracze zespołu gospodarzy niezbyt przeszkadzali w grze naszym piłkarzom, ci do końca nie potrafili umieścić piłki w bramce Pilarza… Degradacja stała się faktem.
Raz na wozie, raz pod wozem
Po roku spędzonym na zapleczu ekstraklasy Górnicy w imponującej końcówce rozgrywek wywalczyli awans i w pamiętnym sezonie 2017/18 mogli powrócić do konfrontacji z najlepszymi. We wrześniu zrewanżowali się Niecieczanom, zwyciężając na ich stadionie 2:1 po golach Damiana Kądziora i Łukasza Wolsztyńskiego a w rundzie rewanżowej ponownie pokonali rywali tym razem w Zabrzu aż 3:0, a zdobywcami goli byli piłkarze, którzy już Bruk-Betowi bramki strzelali: Kądzior, Ł. Wolsztyński i Kurzawa. Tamten sezon nasz zespół zakończył na czwartej pozycji, natomiast „polski Hoffenheim”, pożegnał się z ekstraklasą na najbliższe trzy sezony.
Ostatni raz rywalizowaliśmy z ekipa z Niecieczy w sezonie 2021/22. Pierwsze spotkanie rozgrywane na boisku rywala Górnik rozpoczął dosyć dobrze, będąc od początku stroną bardziej aktywną, co udokumentował w pięćdziesiątej piątej minucie zdobyciem przez Rafała Janickiego gola dającego prowadzenie. A potem nastąpiło zabójcze osiem minut w ciągu których gospodarze trzykrotnie trafiali do naszej bramki, w tym dwukrotnie po strzałach z rzutów karnych, w tym jednego powtórzonego, które wzbudziły pewne kontrowersje. Ale porażka 1:3 stała się faktem. Mecz rewanżowy nie przyniósł większych emocji. W 15. minucie na prowadzenie wyszli goście, dla których wygrana była marzeniem, bowiem zamykali ligową stawkę. Grali defensywnie, pilnując korzystnego wyniku. Kiedy w 83. minucie Eric Janża otrzymał druga żółtą kartkę, wydawało się, że ta sztuka im się uda. Jednak kiedy zegar pokazywał , ze do końca regulaminowego czasu gry zostały dwie minuty, Dani Pacheco po zespołowej akcji zdobył wyrównującego gola. Jak na razie ostatniego w rywalizacji obydwu ekip, gdyż dwa miesiące później piłkarze Termaliki pożegnali się z ekstraklasą.
Górnik – Bruk-Bet Termalica w statystykach:
- W Zabrzu: 3 mecze - 1 zwycięstwo, 2 remisy, bramki 4:1
- W Niecieczy: 4 mecze 1 zwycięstwa, 1 remis, 2 porażki, bramki 4:8
- Razem: 7 spotkań, 2 zwycięstwa Górnika, 3 remisy, 2 porażki, bramki 8:9
Autor: Marek Dziechciarz

