![20250921xPF_MB0714+%282%29.jpg [458043366149]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a0a41f-0f8c-7750-b86f-a04f398523af.jpg?width=960&format=webp)
Jarosław Kubicki: Mecz szalony, ale fajny
W strefie mieszanej dziennikarze rozmawiali między innymi ze strzelcem pierwszej bramki, Jarosławem Kubickim.
Poniżej prezentujemy zapis rozmowy przedstawicieli mediów z Jarosławem Kubickim.
Jarek otwierasz wynik tego spotkania i był to taki gol, którego nie strzela się często. Dośrodkowanie Kmeta, bramkarz odbija prosto w klatkę piersiową.
- Znalazłem się w tym miejscu, w którym powinienem i faktycznie nic nie musiałem robić, bo piłka odbiła się od „brzuszka" i wpadła do bramki. Cieszę się na pewno z tego gola, bo ostatnio chciałem zapracować na bramkę. Cieszę się, że się udało.
Szalony mecz, bo daliście się rozpędzić Widzewowi po tym trafieniu i tak jak powiedziałem Widzew dwukrotnie straty odrabiał, a później miał chrapkę na to by wyjść na prowadzenie.
- No na pewno szalony, ale myślę, że dla kibiców był fajny. Dużo emocji, dużo sytuacji podbramkowych i myślę, że nawet nasza gra, ponieważ kilkakrotnie stworzyliśmy sobie sytuację, ale brakowało kropki nad i, a jak już ją postawiliśmy i zdobyliśmy trzeciego gola, to nie daliśmy sobie wydrzeć tego zwycięstwa. Gdybyśny pod koniec meczu podjęli lepsze decyzje w szesnastce, to skończyło by się jeszcze jedną bramką dla nas.
Jak już mówimy o stawianiu kropki nad i to kilka razy w tym sezonie mieliście okazje żeby być na pozycji lidera, nie udawało się bo na drodze stanęła Termalica czy też Motor Lublin. Teraz wreszcie tą okazję wykorzystaliście.
- No wiedzieliśmy przed tym meczem, że to będzie bardzo ważny pojedynek dla nas. Szczególnie po tym jak właśnie z Termalicą i Motorem nie potrafiliśmy wygrać u siebie. Wiedzieliśmy, że coś musimy zmienić w tym domowym spotkaniu i cieszę, że faktycznie zdobyliśmy trzy punkty i jesteśmy liderem.
![20250921xPF_MB1511+%282%29.jpg [19fe72a0ff0c]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a0a41f-0bc4-7506-a774-30a1b6cc6909.jpg?width=480&format=webp&quality=85)
Powiedz mi co było kluczem do zwycięstwa? Czy obrona mimo tego, że dwie bramki stracone? Czy jednak środek pola, w którym Widzewa ma bardzo dużo jakości.
- Widzew to jest na pewno groźna i mocna drużyna. Faktycznie z przodu mają dobrych zawodników, w środku, na każdej pozycji mają dobrych zawodników i musieliśmy postawić na siebie i zagrać lepiej od nich. Cieszę się z tego, że zagraliśmy dobre spotkanie, czy to w ofensywie czy w defensywie i możemy dzisiaj świętować zwycięstwo.
Powiedz mi jedno. Było powiedziane, że awansowaliśmy na pozycję lidera, wcześniej niejednokrotnie Poldi i trener mówili, że „nic nie musimy". Teraz jednak te oczekiwania względem Górnik są coraz większe.
- Ale to prawda, my nic nie musimy i faktycznie teraz jesteśmy jeszcze w takim momencie sezonu, że ciężko jest cokolwiek powiedzieć. Cieszymy się z tego, że wygrywamy spotkania i jedziemy dalej, następne spotkania są przed nami. Teraz puchar polski i potem kolejny mecz na wyjeździe. Fajnie, że wygrywamy te mecze i chcemy jechać po kolejne triumfy.
Właśnie powiedz mi jak nastawienie przed pucharem? Czy Ty też czujesz się na siłach, żeby w środę wybiec w podstawowej jedenastce?
- Jeszcze nie mogę powiedzieć jak nastawienie, bo szczerze nie myślałem jeszcze o tym meczu, dopiero teraz rozmawiając z Wami. Jest mecz w środę, trzeba się do niego przygotować, ale dopiero skończył się mecz z Widzewem i żyjemy dzisiejszymi emocjami.

