![Piłkarz w złotej koszulce z rozłożonymi rękami na boisku podczas meczu. [9119b8b743e4]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a0910a-3738-747b-93fc-03c0b426ee77.jpg?width=960&format=webp)
Jesteśmy w Półfinale! Lech Poznań - Górnik Zabrze 0:1
Po heroicznej walce zespół Górnika pokonał na wyjeździe rozpędzonego Lecha Poznań 1:0 i tym samym zameldował się w półfinale STS Pucharu Polski.
Obie drużyny przystępowały do meczu z przeciwnych biegunów bieżącej dyspozycji. Lech po sześciu meczach wygranych w różnych rozgrywkach (począwszy od meczu ligowego w Zabrzu), Górnik z kolei ostatnio mający problem z wygrywaniem.
Pierwsze minuty w wykonaniu Górnika były co najmniej niezłe. Uważnie w defensywie, z akcjami ofensywnymi po odbiorach. Szczególnie aktywny był tradycyjnie Maksym Khlan. Pierwszy – niestety niecelny strzał – oddał głową Yvan Ilkia Dimi w 10 minucie meczu. W odpowiedzi trzy minuty później również głową przestrzelił Leo Bengtsson. W kolejnych minutach coraz lepiej grali gospodarze. W grze KOlejorza pojawiło się sporo swobody, przynajmniej do 20 metra. W dobrej sytuacji znalazł się Mikael Ishak, ale sędzia słusznie dopatrzył się spalonego. Górnicy też się ogryzali atakami. Świetnie tyłem do bramki grał Sondre Liseth próbując zgrywać do nadbiegających w pole karne kolegów. W 27. Minucie zabrzan uratował Josema, który stanął na drodze strzału Ishaka, który zmierzał w światło bramki. Mocniej zabiły nam serca w 34 minucie, gdy na strzał zdecydował się Patrik Hellebrand. Jego uderzenie zza pola karnego sprawiło sporo problemów Bartoszowi Mrozkowi. Bramkarz Lecha zdołał sparować piłkę na rzut rożny. Chwilę później groźnie było za sprawą Ilkia Dimiego.
W 41 minucie stadionem Lecha wstrząsnęła eksplozja radości kibiców Górnika. Bramkę silnym strzałem z pola karnego zdobył Lukas Sadilek. Kolejorz jeszcze groźnie zaatakował w doliczonym czasie gry, ale na szczęście bez konsekwencji.
![Piłkarze w złotych strojach świętujący gola na stadionie. [9ba5ae53bc66]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a0910a-3251-72be-acd8-df704184bf43.jpg?width=480&format=webp&quality=85)
Druga polowa zaczęła się od groźnej akcji Ali Golizadeha. Pierwszy kwadrans po czas, kiedy Górnik był dość mocno zamknięty. Górnicy grali nisko w obronie, dobrze przesuwając. Efekt, to mnóstwo wymienionych przez gospodarzy podań, wiele dośrodkowań, przy jednoczesnym braku konkretów. Do 76 minuty. Wówczas o faulu Maksyma Khlania sędzia podyktował rzut karny Marcel Łubik wygrał jednak pojedynek z Joelem Pereirą. To była fantastyczna interwencja bramkarza Górnika. Górnik utrzymał prowadzenie, jednak musiał grac w dziesiątkę po drugiej żółtej kartce dla Ukraińca.
![Piłkarz strzelający gole, bramkarz rzuca się na ziemię, tłum na trybunach. [b4a6d5973637]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a0910a-25b9-777b-80e6-660a0242144b.jpg?width=480&format=webp&quality=85)
Trójkolorowi bronili jednak doskonale! Kolejorz był bezradny. Przeważał, ale nie dochodził do sytuacji strzeleckich. Nasi piłkarze dali z siebie wszystko. Po ostatnim gwizdku uradowani zabrzanie byli bardzo zmęczeni.
Lech Poznań- Górnik Zabrze 0:1 (0:1)
0:1 - Sadilek 41′
Lech Poznań: Mrozek - Pereira, Mońka, Skrzypczak, Moutinho, Kozubal, Rodriguez (Thordarson 60'), Palma, Golizadeh (Ismaheel 60'), Ishak (Agnero 74'), Bengtsson (Walemark 60')
Trener: Niels Frederiksen
Gónik Zabrze: Łubik - Sacek, Janicki, Josema, Zmrzly (Janża 65'), Hellebrand, Kubicki (Olkowski 80'), Sadilek, Ikia Dimi (Domingues 65'), Liseth, Khlan
Rezerwowi: Loska - Szcześniak, Podolski, Domingues, Olkowski, Ambros, Donio, Janża, Rupanov
Trener: Michal Gasparik
Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa)
Żółte kartki: Sadilek, Khlan, Liseth, Łubik
Czerwona kartka: Hodulik (asystent trenera), Khlan (za drugą żółtą)
Widzów: 13 577

