![kalendarz-kopia+%283%29.jpg [37868974c05e]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a0a56a-e49b-7550-9274-a83d1f33ca1b.jpg?width=775&format=webp)
Kartka z kalendarza: Zdarzyło się 16 czerwca
Kilka ciekawostek z historii Górnika związanych z datą 16 czerwca.
1968 rok – Górnik – Stal Rzeszów 7:0. To przedostatnia kolejka sezonu i jedna z rekordowych wygranych zabrzan. Już do przerwy jest 5:0, Włodzimierz Lubański strzela w sumie trzy gole. Mecz o tyle ciekawy, że Stal walczy o utrzymanie i bardzo potrzebuje punktu. Nic z tego!
1971 rok – Wielki mecz Jerzego Wilima na wagę 9. tytułu mistrza Polski. Górnik gra z Legią na Łazienkowskiej (30000 widzów) i musi wygrać, by mieć szansę na odebranie rywalowi mistrzostwa i fotela lidera. Do końca sezonu są trzy kolejki. Nie gra kontuzjowany Lubański, ale doskonale zastępuje go rok wcześniej z Szombierek Wilim. Mimo wybitego barku strzela dwa gole, Górnik wygrywa 2:0. Prasa pisze „Czapki z głów przed Górnikiem! Legia straciła przodownictwo, Górnik został liderem!” Dwie kolejne wygrane sprawią, że zabrzanie sięgną po tytuł.
1972 rok – 35000 widzów na Roosevelta na derbach z Ruchem. Do tego orkiestra, bowiem wygrana sprawia, że zabrzanie zdobywają 10. mistrzostwo Polski. Nic z tego. Faworyt tylko remisuje 1:1 (Wilim), więc koronacja zostaje odroczona na ostatni mecz sezonu.
2008 rok – Polska – Chorwacja (0:1), ostatni mecz biało-czerwonych w gazie grupowej ME w Austrii. W drugiej połowie na boisko wchodzi Tomasz Zahorski, do dziś jedyny gracz Górnika w historii, który zagrał jako zawodnik klubu z Roosevelta w finałach ME. Zabrzanin ma nawet okazję wpisać się na listę strzelców.

