![Piłkarz w biało-czerwonym stroju drybluje obok rywala w żółto-czerwonym na boisku. [816434d6fbf5]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a0a94f-b3a3-7613-917d-d581569c0ca3.jpg?width=960&format=webp)
Korona - Górnik: Podtrzymać dobrą passę!
Zwycięska potyczka z Lechem wywindowała Trójkolorowych na pierwsze miejsce w tabeli ekstraklasy. We wtorek nasi piłkarze rozegrają kolejny – tym razem zaległy mecz, który – jeśli, w co wierzymy, zakończy się naszą wygraną i pozwoli zwiększyć dystans do drugiego zespołu aż do pięciu punktów. Nasi rywale – team Korony Kielce notuje w tym sezonie bardzo udane występy. Na pewno będzie to trudny pojedynek, ale rozpędzeni zabrzanie prezentują coraz lepszą formę, więc kibice liczą na kolejne 3 punkty.
Trudne początki
Nasz najbliższy rywal to zespół, który na najwyższym szczeblu rozgrywek występuje zaledwie od sezonu 2005/06, dlatego sobotnie spotkanie będzie dopiero dwudziestym dziewiątym w historii wzajemnej rywalizacji. Jednak tak złą statystykę jak z kieleckim teamem, Górnik notuje tylko z Amicą Wronki. W dziesiątej kolejce wspomnianego sezonu Korona przyjechała do Zabrza i pewnie wygrała 3:0. W rewanżu w Kielcach nie było lepiej. Porażka 4:1 zdecydowanie pokazała, kto jest lepszy. Fakt, to były zdecydowanie najgorsze lata Górnika w jego historii. Kto jeszcze pamięta piłkarzy występujących w tamtym dwumeczu? Dudziński, Radawiec, Stoimenow, Siedlarz, Nulle, Bartos, Ziarkowski... Natomiast drużyna Korony, która debiutancki sezon zakończyła na wysokim piątym miejscu, dysponowała wówczas niezłym składem. Załuska, Golański, Piechna, Hermes czy grający za kilka lat z Zabrzu, Grzegorz Bonin i Aleksander Kwiek. Jednak po trzech dobrych sezonach, następny piłkarze z Kielc rozpoczęli na drugim froncie. Było to pokłosiem decyzji PZPN , który za udział w aferze korupcyjnej zdegradował o jedną klasę rozgrywkową zespoły z Kielc, Lubina i Sosnowca. Ale za rok Korona awansowała, natomiast spadł Górnik. Na okazję do rewanżu trzeba było jeszcze poczekać. A było na co, ponieważ w dotychczasowych sześciu potyczkach aż pięć razy lepsi byli nasi goście a jeden mecz zakończył się wynikiem bezbramkowym.
Poprawili bilans
19 listopada 2010 roku na stadionie w Zabrzu dzięki trafieniom Zahorskiego i Sikorskiego Górnik po raz pierwszy pokonał Koronę (2:1). W tym meczu w barwach Kielczan zagrał Andrzej Niedzielan i Maciej Korzym, piłkarze, którzy również mieli swoje epizody w Górniku. To był bardzo zacięty mecz w którym oba zespoły miały okazje do strzelenia goli. Przypomnę, że wtedy Korona była wiceliderem tabeli.
W 2012 roku zarówno spotkanie rundy wiosennej jak i jesiennej było rozgrywane przy Roosevelta. I Górnik wygrał w identycznym stosunku 2:0. W pierwszym spotkaniu autorem obu bramek był Arek Milik, niewątpliwie najlepszy piłkarz tego meczu. W drugim również wpisał się na listę strzelców, tak jak i Prejuce Nakoulma. W kadrze Górnika był wówczas Michał Zieliński, jednak tylko na wypożyczeniu i z tego powodu nie mógł wystąpić na boisku.
W następnych latach nasi piłkarze ten fatalny bilans trochę poprawili, bowiem od tamtej pory większość spotkań kończyła się remisem. Ale w sierpniu 2014 roku Zabrzanie porządnie zrewanżowali się rywalom, wygrywając na ich boisku aż 3:0. To był naprawdę udany mecz Górnika a zdobyczą bramkową podzielili się Kosznik, Jeż i Gergel. W lutym, w meczu rundy wiosennej Korona zremisowała w Zabrzu 1:1 a w spotkaniu debiutował Eric Grendel.
Młodzież na boisku
Interesująco było w sezonie 2018/19, który nasz zespół otworzył właśnie meczem z Koroną w Zabrzu. To był zdecydowanie inny Górnik niż rok wcześniej. Średnia wieku jedenastki, która wybiegła na boisko wyniosła 20,27 lat!!! Ten rekord chyba długo nie zostanie pobity. Mecz zakończył sie remisem 1:1. Prowadzenie dla naszego zespołu w 46 minucie uzyskał Daniel Smuga, a w 62 minucie wyrównał Ivan Jukić. W tym spotkaniu swoje ligowe debiuty zaliczyli Przemysław Wiśniewski i Kacper Michalski. Zdecydowanie gorzej było w Kielcach, gdzie miejscowi prowadzili już 4:1, kiedy w 89 minucie rozmiary porażki zmniejszył zdobywca pierwszego gola - Igor Angulo. Oba zespoły po raz trzeci spotkały się w 37 kolejce, również w Kielcach. Tym razem nasi piłkarze nie dali szans gospodarzom wygrywając 3:0. Dwa trafienia były dziełem niezawodnego Angulo a jedno - Łukasza Wolsztyńskiego.
Interesująco było w sezonie 2024/25, kiedy kibice w Kielcach zobaczyli aż sześć goli. Górnik prowadził już 4:0, ale w ostatnich 10. minutach gospodarze zmniejszyli rozmiary porażki, zdobywając dwie bramki. Spotkanie rewanżowe było bardzo zacięte. Korona wygrywała 1:0 jednak Górnik do końca dążył do wyrównania i to udało się zrealizować w 93. minucie gry, kiedy z kilku metrów do bramki gości trafił Luka Zahovic.
Pierwszy pojedynek ostatniego sezonu przyniósł spore emocje. Już w dziewiątej minucie gospodarze nie wykorzystał rzutu karnego! Ale nie zrażeni tym niepowodzeniem, mocno dawali się we znaki naszym defensorom. Nasz zespół jakoś nie umiał przeciwstawić się kielczanom, którzy w pierwszej odsłonie kontrolowali grę a uwieńczeniem tego był gol zdobyty w 45. minucie rywalizacji. W drugiej połowie zabrzanie pokazali inną twarz. Zdecydowanie bardziej odważną, zdeterminowaną i ofensywną. Górnik napierał, ale miał problem z tworzeniem sobie klarownych okazji, ponieważ bez zarzutu spisywała się linia defensywna Korony. I kiedy miejscowych dzieliły sekundy od końcowego sukcesu, po rzucie rożnym, przy którym w szesnastkę powędrował nawet Marcel Łubik, w zamieszaniu podbramkowym Paweł Olkowski zagrał do Rafała Janickiego, a ten celnym strzałem pokonał bramkarza Korony!
Spotkanie rewanżowe tak jak przed rokiem, również było emocjonujące. Górnik miał z pewnością więcej z gry, stwarzał okazje do strzelenia gola, ale zawodziła skuteczność. Goście także nie próżnowali i potrafili wykreować niebezpieczne sytuacje pod bramka Łubika. To czego nie zdołali osiągnąć nasi napastnicy udało się w końcu Rafałowi Janickiemu w 71. minucie Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego stoper Górnika skierował głowa ,piłkę do siatki. Co prawda futbolówka jeszcze po drodze otarła się od gracza Korony, ale ważny był końcowy efekt. I to była jedyna bramka w tym ciekawym spotkaniu. Wygrana z Koroną była zwycięstwem numer 850 w historii występów Trójkolorowych w ekstraklasie. I jednocześnie setnym trafieniem w historii potyczek obydwu rywali.
Górnik - Korona w liczbach:
w Zabrzu 19 10-9-3 bramki 25:20
w Kielcach 17 5-4-8 bramki 26:29w sumie: 36 12-13-11 bramki 51:49
opr. Marek Dziechciarz

