![240517HER176.jpg [47af0e15e6e3]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a0afab-f241-7562-a922-bef572b5d4a9.jpg?width=960&format=webp)
Krótka historia wzajemnych gier. Zapowiedź meczu z Puszczą Niepołomice
Premiera nowego sezonu nie przyniosła naszym piłkarzom zdobyczy punktowej. Aczkolwiek obserwując spotkanie, szczególnie w drugiej odsłonie, widać spore możliwości drzemiące w zespole, jednak trzeba pamiętać, że spore zmiany kadrowe wymagają czasu, który zagwarantuje spójność boiskowych poczynań. Teraz czeka nas wyprawa do Krakowa, gdzie swoje mecze rozgrywa Puszcza. Z tym zespołem jeszcze w ekstraklasowych zmaganiach nie wygraliśmy… Liczymy, że tym razem będzie inaczej
Awans na jubileusz
Puszcza Niepołomice to klub, który został założony w 1923 roku. Pierwotnie nosił nazwę Klub Sportowy „Niepołomianka”. Od początku nowego wieku Puszcza mozolnie pięła się w górę na piłkarskiej mapie Polski, aż w swoje setne urodziny w sezonie 2022/23 awansowała do PKO BP Ekstraklasy. To był piękny prezent dla klubu i wszystkich sympatyków „Żubrów”!
Dobry początek
Pierwsze, historyczne spotkanie obydwu rywali miało miejsce 26 listopada 2023 roku na stadionie Cracovii. Pierwsza połowa należała do naszego zespołu, który od początku narzucił rywalom swoje warunki. Bardzo aktywny był Lawrence Ennali, który dwukrotnie mógł pokonać bramkarza Puszczy. Bardzo dobrej sytuacji nie wykorzystał także Sebastian Musiolik, który miał okazję do otwarcia wyniku spotkania. Tuż przed gwizdkiem arbitra, kończącym pierwszą odsłonę na polu karnym faulowany został Ennali. Sędzia po analizie VAR wskazał na „wapno” a Daisuke Yokota skutecznie wykonał „wyrok”
Skuteczny debiutant
Po zmianie stron początek drugiej połowy nie zmienił obrazu gry. Jednak w 54 minucie Mroziński strzelił gola wyrównującego głową po dalekim wrzucie z autu, który przedłużył jeszcze były piłkarz Górnika - Kamil Zapolnik… Po tej stracie właściwie nic się na boisku nie zmieniło, Górnik dalej był stroną przeważającą, a szczególna aktywnością w tym okresie gry wykazywał się Adriana Kapralik. Niestety, gorzej było ze skutecznością. W 77 minucie serię błędów popełnionych przez środkowych obrońców Kryspina Szcześniaka i Rafała Janickiego, wykorzystał Siemaszko, który pokonał mocnym uderzeniem bezradnego Daniela Bielicę. A asystował po raz drugi… Kamil Zapolnik. Ostatni kwadrans spotkania to przede wszystkim uważna gra gospodarzy w defensywie i niestety nieco chaotyczne ataki naszych piłkarzy. W ten sposób mimo faktu, że Górnik w przekroju całego spotkania był drużyną piłkarsko lepszą, zwycięstwo odniósł zespół skuteczniejszy…
Stracona szansa
Przed rewanżem w przedostatniej kolejce, Górnik zajmował czwarte miejsce w ligowej tabeli i wciąż liczył się w wyścigu o miejsce premiujące występami w europejskich pucharach. Spotkanie rozpoczęło się obiecująco dla „trójkolorowych”, którzy na przerwę schodzili prowadząc 1:0 po golu Adriana Kapralika mimi faktu, że sytuacja skomplikowała się w 19 minucie, gdy w niegroźnej sytuacji Dani Pacheco sfaulował Hajdę i po analizie VAR, sędzia pokazał Hiszpanowi czerwona kartkę. Druga połowa również należała do naszych piłkarzy, jednak po stałym fragmencie gry, goście zdołali wyrównać. Pomimo faktu, ze do końca spotkania nasz zespół, przeważał, wynik nie uległ zmianie. Szansa na pucharowe emocje na zabrzańskie arenie mocno się oddaliła…
Górnik – Puszcza:
- 2 mecze 0 zwycięstw – 1 remis – 1 porażka bramki 2:3
Autor: Marek Dziechciarz

