![Mężczyzna w czerwonej bluzie i czarnych spodenkach stoi na trawie na boisku sportowym. [ce418e6f9b6c]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a09f01-7660-7604-92a1-fa7cb81af39e.jpg?width=960&format=webp)
Lukas Sadilek: Zrobię wszystko, by spełnić oczekiwania
W czwartkowym "media day" wziął również udział Lukas Sadilek.
Dziennikarzy interesował między innymi wybór numeru pomocnika, który wybrał sobie numer trzynasty.
Trzynastka? Może dla Was nie jest to szczęśliwy numer, ale dla mnie tak. To był mój pierwszy numer w karierze. Z nim na plecach grałem w pierwszym klubie. Później miałem numer 18, ale ten w Górniku jest zajęty przez Lukasa Ambrosa.
Pomocnik przyznał, że zimą kilka klubów interesowało się jego usługami. Padło na Górnika. Skąd ten wybór?
Wiedziałem, że Górnik to klub z wielkimi tradycjami. Wiedziałem, że spotkam tu kolegów, z którymi grałem w przeszłości – Patrika Hellebranda i Michala Sacka. Oni również polecali przyjście do Górnika.
Mimo, iż Sadilek jest nowym piłkarzem na górniczym pokładzie, to nie uciekł od pytań o polską piłkę i cele Trójkolorowych na bieżący sezon.
Tabela jest bardzo wyrównana. Nasze cele, to po prostu iść krok za krokiem. Koncentrowac się na najbliższym meczu, bez określania miejsca na koniec sezonu. W Czechach wiemy dużo o polskiej lidze. Są tutaj piękne stadiony, atmosfera jest bardziej gorąca. Nie mogę doczekać się spotkania z fanami.
Czy w związku z tym odczuwa presję? Trafił do Zabrza jako doświadczony i ograny zawodnik mocnego klubu.
Jakaś mała presja zawsze jest. Oczekuje się ode mnie, że wniosę dodatkową wartość do drużyny, że pomogę. Jest mi z tym ok. Dam z siebie wszystko, by te oczekiwania spełnić.

