![Mężczyzna w białej koszulce kuca przy dużej, czarnej maszynie w hali. [d7ed84ab92b9]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a08fae-0f6b-74ca-86f6-e91a4e4580b9.jpg?width=960&format=webp)
M. Dietz: Górnik chce kontynuować sukcesy i stawia nowe cele. To mi się podoba
Nowy obrońca Górnika w rozmowie z redakcją klubowej strony internetowej o swoich korzeniach, wrażaniach z Zabrza, planach i występie na Olimpiadzie.
Maximilian podziel się z nami pierwszymi wrażeniami po podpisaniu umowy z Górnikiem.
Pierwszy kontakt z Klubem, jak również wrażenia pojawiły się, gdy rozmawiałem telefonicznie z przedstawicielami scoutingu i działu sportowego. Oni opowiadali mi między innymi o historii Górnika, jego marce, zapoznawali mnie też ze specyfiką regionu śląskiego i mówili jak związany jest z nim Klub, a także jak istotną rolę dla całego Śląska pełni drużyna. Przyznali, że nie licząc ostatniego sezonu, to poprzednie lata nie były bogate w sukcesy, tak, jak liczyliby na to fani Górnika. Na szczęście ostatnio się to zmieniło i wiem, że KLub chce to podtrzymać.
To zapewne istotne dla Ciebie, że Górnik to obecnie nie tylko wspaniała historia, ale też potencjał i Klub rozwijający się i głodny kolejnych sukcesów.

Oczywiście. W mojej opinii takie kluby jak Górnik Zabrze, nawet jeśli w ostatnich latach miały swoje problemy i nie odnosiły spektakularnych sukcesów, to jednak zawsze będą miały przed sobą przyszłość i dobre perspektywy, właśnie ze względu na markę, historię, ale też potężną bazę kibiców. To dla mnie bardzo ważne, że Klub ma ambicje nie tylko, by kontynuować to co osiągnął w poprzednim sezonie, ale też wyznaczać sobie nowe cele na przyszłość.
Urodziłeś się w Stanach Zjednoczonych, w Nowym Jorku, ale piłkarsko ukształtowały Cię Niemcy, bo tam właśnie grałeś całe życie. Czy mogę zapytać o Twoje korzenie?
Rzeczywiście urodziłem się w Nowym Jorku. Tam poznali się moi rodzice. Mama Amerykanka, a tata Niemiec. Kiedy miałem roku rodzicie przenieśli się do Niemiec. Miało to potrwać kilka lat, ale zostaliśmy tam na stałe. Dorastałem we Frankfurcie do 15 roku życia.
Co wiesz o polskiej Ekstraklasie?
Jakieś trzy lata temu w Greuther Furth grałem z Damianem Michalskim. Kolegowaliśmy się i mieliśmy dobre relacje. Dużo rozmawialiśmy o życiu i piłce. Właśnie on sporo mi opowiadał o Polsce. Wspominał, że to liga fizyczna, w której gra się intensywnie, ale też nieco niedoceniana.
To Twoja pierwsza wizyta w Polsce. Jest coś, co Cię w Zabrzu zaskoczyło?
Tak. Wiele ludzi porównywało Śląsk i Zabrze do podobnych miejsc w Niemczech. Mam tu na myśli takie miasta, jak Dortmund, czy Gelsenkirchen. Tam akurat jest dużo mniej zieleni i przyrody. Oczekiwałem, że tutaj będzie podobnie, ale na razie jestem bardzo pozytywnie zaskoczony tym, ile zieleni jest w Zabrzu. Niewiele więcej widziałem, ale takie jest to pierwsze wrażenie.
Jakim piłkarzem jesteś, jaka jest Twoja charakterystyka?
Jestem środkowym obrońcą. Lubie bronić aktywnie, grać intensywnie i mocno. Myślę, że dobrze komunikuje się z drużyną na boisku. Lubię pomagać kolegom z zespołu. Koncentruję się na defensywie, ale też dobrze czuje się z piłką przy nodze i w wyprowadzaniu również mogę wspierać Górnika.
Miałeś zaszczyt reprezentować USA na Olimpiadzie w Paryżu. Jak wspominasz ten turniej?

- To było wspaniałe doświadczenie. Myślę, że mogliśmy osiągnąć więcej (USA wyszła z grupy, a następnie przegrała w 1/4 z Maroko). My swoje mecze mieliśmy też w Saint Etienne, czy Marsylii. Największym przeżyciem był mecz z gospodarzami, Francją, na Stade Velodrome w Marsylii. Olbrzymi pełny stadion. Przegraliśmy co prawda 3:0, w reprezentacji Francji grali tacy piłkarze jak Elise, czy Kone. Była wspaniała atmosfera i to przeżycie spowodowało, że stałem się głodny podobnych przeżyć, meczów i emocji. Chciałbym to powtórzyć.
Zapewne nie możesz doczekać się spotkania z nowymi kolegami, treningów i meczów?
Tak, najchętniej zacząłbym od razu po przylocie. Już wtedy najchętniej wybiegłbym na murawę, poznał drużynę i trenował z nią, ale oczywiście musiałem poczekać na dopełnienie wszelkich procedur i umów. Podczas meczu w Poznaniu o Superopuchar musiałem jeszcze kibicować przed tv mając jednak na sobie nową koszulkę, którą dostałem przy okazji sesji zdjęciowej.
Czego możemy Ci życzyć na starcie Twojej przygody z Górnikiem?
Najważniejsze jest to, aby był zdrowy. Żebym trzymał się dobrze całego planu i szybko wprowadził się do zespołu.

