![Piłkarz w żółtej koszulce między dwoma zawodnikami w niebieskich strojach na boisku. [af6991f4238e]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a09067-e27a-7608-95aa-1ed820f42ddf.jpg?width=960&format=webp)
Maksym Khlan: Właśnie tak chciałem strzelić
Po ostatnim gwizdku z przedstawicielami mediów rozmawiał jeden zdobywca zwycięskiej bramki, Maksym Khlan.
Pomocnik tradycyjnie należał do najaktywniejszych piłkarzy nie tylko Górnika, ale całego meczu. Już w pierwszej po jego wejściach w pole karne gospodarzy Trójkolorowi dwukrotnie stworzyli spore zagrożenie. Dlatego też został poproszony o Canal + o komentarz już w przerwie wczorajszego spotkania.
Musimy poprawić grę ofensywną zarówno z mojej strony, jak i drugiego skrzydła, bo to że mamy przewagę to nic nie znaczy. Gramy dobrze, ale każdy zespół chce zdobywać punkty i musimy znaleźć sposób, by otworzyć defensywę rywali. Wierzę, że w drugiej połowie się to uda.
Nadzieje ukraińskiego piłkarza spełniły się na kwadrans przed końcem podstawowego czasu gry. Górnicy za sprawą świetnego Lukasa Ambrosa wyszli kontratakiem z własnej połowy, a akcję z chirurgiczną precyzją zakończył właśnie Khlan. W poprzednich meczach zdarzało się, że w podobnych sytuacjach na przeszkodzie stawał słupek. Tym razem jednak się udało. Jak gola skomentował Maksym?

- Właśnie tak chciałem uderzyć. Takie rozwiązania trenujemy praktycznie codziennie. Jestem szczęśliwy, że się udało i wpadło. Znów od słupka. Musiałbym policzyć ile tych słupków miałem w tym sezonie. To jest coś niesamowitego. W tym wypadku najważniejsze, że piłka wpadła do siatki. Fakt, że po strzale widziałem jakby w slo – mo, jak piłka zmierza w kierunku bramki i znów uderza w słupek, a później wpada. Radość.
Po zakończeniu meczu piłkarz rozwinął również myśl, którą w skrócie rozpoczął w przerwie.
Już w przerwie mówiłem reporterowi Canal +, że końcówka sezonu jest bardzo trudna, bo każda drużyna chce grać na zero z tyłu i mocno strzeże własnej bramki. Tak wyglądały nasze ostatnie trzy mecze. Musimy sobie z tym radzić, potrafić otworzyć grę, stworzyć przestrzeń za plecami defensywy rywala i strzelić bramkę. Dzisiaj się to nam udało. Zdobyliśmy gola z gry, bo wydaje mi się, że w Ekstraklasie za mało bramek wpada właśnie z gry porównując ze stałymi fragmentami.
![Piłkarze w złotych strojach wchodzą na boisko stadionu piłkarskiego. [8bf6f556fee2]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a09067-ddee-75df-b6d5-94a196210bb3.jpg?width=480&format=webp&quality=85)

