20251018_KP_PF_043.jpg [402da11d1295]
Pozostałe

Marcel Łubik: Nie wiem, czy jestem bohaterem. Cały zespół walczył do końca

Po ostatnim gwizdku meczu z Koroną dziennikarze rozmawiali między innymi z Marcelem Łubikiem, który w pierwszej połowie obronił rzut karny.

Mimo świetnej postawy młody bramkarz nie czuje się bohaterem swojej drużyny, za to woli zwrócić uwagę na zespołowość, ale też podkreśla słabą grę w pierwszej połowie. 

- Nie wiem, czy jestem bohaterem, cały zespół walczył dzisiaj do końca. Trzeba powiedzieć, że pierwsza połowa w naszym wykonaniu była bardzo słaba.  Chyba najsłabsza do tej pory. Tak jest w piłce czasami, wyszliśmy z tego po przerwie. Przeprowadziliśmy bardzo dobre zmiany. Każdy walczył do ostatniej sekundy. Czułem i wierzyłem, że damy radę strzelić bramkę. Szkoda, że jedną, ale dziś trzeba zadowolić się remisem (...) Taki punkt może ukazać się bardzo ważny w kontekście całego sezonu.

Przedstawicieli mediów interesował przebieg obronionej przez bramkarza jedenastki z jego perspektywy: - Co do karnego to oczywiście zawsze analizujemy rywali. Wiedziałem, że Błanik strzela w tę stronę. W ostatnim momencie zauważyłem, że jakby zwolnił, więc czułem, że chce bardziej w środek strzelić. Nie mogłem się już całkiem wybić, musiałem trzyma nogi przy ziemi i udało mi się nogą uratować piłkę.

20251018_KP_PF_142.jpg [9c9254f0211e]

W końcówce meczu młodzieżowy reprezentant Polski ruszył również w pole karne rywali, chcąc pomóc  zespołowi w doprowadzeniu do wyrównania: - Oczywiście taki był cel. Mogłem pomóc. Sprawić, by ktoś z rywali skupił się na mnie, a w decydującym momencie Rafał Janicki został wolny.

Marcel szukał też przyczyny gorszej dyspozycji w pierwsej połowie: - Boisko było trudne, do tego wiatr i deszcz. Chcieliśmy grać ofensywnie, naszą piłkę przez środek. Niestety w tych warunkach to nam nie wychodziło. Korona też grała głównie długimi piłkami i walczyła. Musieliśmy to zaakceptować i starać się grać tak samo.

W ostatnich dniach Łubik zaliczył dwa mecze w kadrze młodzieżowej z czystym kontem. Wczoraj udany mec w Kielcach. To dla niego udany czas. On sam jednak odnosi się do tego z pokorą: 

- Czas na wielkie chwile dopiero przyjdzie. Teraz trzeba ciężko pracować, skupić się na tym co jest tu i teraz i cieszyć się chwilą, ale patrzeć do przodu.

Sponsorzy i partnerzy

Sponsor główny

STS

Partner strategiczny

Madej Wróbel - Wędliny

Partnerzy

EnviesaAMIOKumho TireOptymer TradePeaky BarberStanleyTatoo by PeakyZARYS International GroupAAA AutoCorrendon AirlinesHatomiManufaktura MilanNTIOSHEEDMT ProgressKapicaDe SilvaForsecIzi ProjektKagrexMoto TruckSo InvestSUNFALLVoltrogPsiBufetCub CadetFuchs

Oficjalny Partner Motoryzacyjny

Toyota Czajka

Sponsor techniczny

Reebok

Oficjalny browar

Browar Racibórz

Partner Technologiczny

GreenGo Group

Rozgrywki

Ekstraklasa