![20241005xPF_MB583.jpg [4e337e1e5f5e]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a0a9c8-7b86-74ec-a8d9-325ed513435f.jpg?width=960&format=webp)
Odwrócić złą passę! Zapowiedź wyjazdowego meczu w Lubinie
Rywalizacja z Legią mimo dobrego początku spotkania nie przyniosła punktów naszemu zespołowi, a tym samym oddaliła się szansa na zakończenie sezonu miejscem w pierwszej piątce. Ale nie ma co biadolić, tylko kolejny mecz trzeba zagrać na maksimum możliwości. A w piątek łatwo nie będzie, bo przecież Zagłębie cały czas walczy o ligowy byt.
Walczyli o mistrza
Klub z Lubina, pomimo, że powstał 3 lata przed Górnikiem, na piłkarskim szczycie zaistniał dopiero w sezonie 1985/86. Do pierwszego spotkania pomiędzy tymi zespołami doszło 22 września 1995 roku w Zabrzu. Andrzej Iwan i Marek Majka załatwili sprawę w trzy minuty i beniaminek wyjechał ze stadionu przy Roosevelta bez punku. W rundzie wiosennej również lepszy był Górnik, który wygrał w Lubinie 2:1. Ale już rok później piłkarze Zagłębia sprawili olbrzymią niespodziankę wygrywając w Zabrzu 3:1, mimo faktu, że wynik meczu otworzyli gracze Górnika. Była to jedna z zaledwie czterech porażek, której doznali nasi piłkarze w drodze po trzynasty tytuł. Jednak na pierwsze zwycięstwo z zabrzanami na swoim obiekcie lubinianie czekali aż do 1991 roku. To był sezon, w którym praktycznie do końca obie ekipy rywalizowały o mistrzostwo. Tamta porażka była jedyną, którą nasi piłkarze zanotowali wiosną. Ostatecznie tytuł po raz pierwszy w historii pojechał do Lubina a "trójkolorowi" musieli zadowolić się wicemistrzostwem. Następne kilkanaście lat to dla obydwu klubów okres w którym sytuowały się w środku ligowej tabeli, aczkolwiek mecze obu zespołów - jeśli nawet poziom był zróżnicowany, przynajmniej obfitowały w gole. W ogóle w sześćdziesięciu trzech rozegranych do tej pory pojedynkach, tylko pięciokrotnie padł wynik 0:0. Pewnie dlatego średnia bramek na mecz wynosi 2,74, co jest przyzwoitym wynikiem.
Różne koleje historii
Lata 2003 - 2009 to chyba najlepszy okres w historii Zagłębia. Klub zdobywa ponownie mistrzostwo, dwa razy jest drugi a raz musi zadowolić się "brązem". Z kolei kibice Górnika o tamtym okresie woleliby raczej zapomnieć. Dlatego i bilans mało atrakcyjny: 5 remisów i 3 porażki. W 2010 roku po rocznym pobycie na zapleczu wielkiej piłki Górnik wrócił do ekstraklasy. To właśnie po awansie nasi piłkarze zanotowali najwyższe zwycięstwa z lubinianami. W sezonie 2010/11 "trójkolorowi" pokonali rywali przy Roosevelta aż 5:1, a pół roku później 4:1. A przecież rywale mieli wówczas niezły zespół z Pawłowskim, Abwo, Rymaniakiem, Wilczkiem czy grającym w przyszłości w Zabrzu - Dawidem Plizgą. Interesująco było w sezonie 2015/16. Górnikowi, jak wszyscy pamiętamy zdecydowanie nie szło od początku sezonu. Długo nasz zespół okupował szesnaste miejsce. Jednak ostatnie rozgrywane w listopadzie i grudniu udane mecze już z rundy wiosennej, przyniosły nadzieję na poprawę. Kilka dni przed Bożym Narodzeniem Górnik efektownie wygrał w Lubinie 4:2 i przerwa w rozgrywkach pozwalała mieć nadzieję na udany koniec sezonu.... Niestety, jak się skończyło, pamiętamy wszyscy.
Świadkami dobrego spotkania byli kibice w kwietniu 2022 roku, bowiem w meczu rozgrywanym w Lubinie sporo się działo. Już w jedenastej minucie Górnik prowadził 2:0 po bramkach Krzysztofa Kubicy i Dariusz Pawłowskiego. Potem skutecznością popisał się Starzyński i pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem Górnika 2:1. Druga rozpoczęła się podobnie i po siedmiu minutach „trójkolorowi” prowadzili 4:1. A celnością uderzeń zaimponowali tym razem Piotr Krawczyk i Bartosz Nowak. Co prawda kilka minut później Szysz skutecznie egzekwował rzut karny, ale w tym dniu wyższość naszego zespołu nie podlegała dyskusji, który do ostatniego gwizdka kontrolował wydarzenia na boisku i zasłużenie zwyciężył 4:2.
Pierwsza potyczka ostatniego sezonu przyniosła kibicom Górnika rozczarowanie. Po słabym spotkaniu to „miedziowi” zeszli z murawy z kompletem punktów. Ich gra nie była lepsza od tej, którą zaprezentowali nasi piłkarze, ale skuteczniejsza, bowiem piłka dwa razy wpadła do bramki strzeżonej przez Bielicę…
Mecz rewanżowy w Lubinie rozpoczął się od trafienia gospodarzy. Jednak już dziewięć minut później coraz lepiej grający Górnik wyrównał po golu Szymona Czyża. Druga odsłona nie była już tak dynamiczna jak pierwsza. Obydwa zespoły dążyły do zdobycia gola dającego zwycięstwo, jednak więcej argumentów mieli nasi zawodnicy. W 66 min. dobra wymiana piłki pomiędzy Lawrencem Ennalim a Erikiem Janżą. zakończyła się celnym podaniem do wprowadzonego wcześniej Piotra Krawczyka, który nie dał szans bramkarzowi gospodarzy. Ten gol był setnym trafieniem Górnika w starciach z „miedziowymi” i jednocześnie ostatnim tego piłkarza zdobytym w zabrzańskich barwach. Do końca spotkania rezultat już nie uległ zmianie.
Pierwsze spotkanie obecnego sezonu mogło się podobać publiczności zgromadzonej na zabrzańskim stadionie. Mecz był od początku do końca prowadzony w szybkim tempie, a gra błyskawicznie przenosiła się spod jednej bramki pod drugą. W sumie obydwa zespoły oddały aż 42 strzały na bramkę rywala. Cóż z tego, że aż 27 było autorstwa „trójkolorowych”, skoro ten jedyny skuteczny był dziełem rywali, którzy w 32. minucie wykorzystali swoją okazję. A niewątpliwymi bohaterami tego widowiska byli bramkarze obydwu ekip -Michał Szromnik i Dominik Hładun.
Górnik - Zagłębie Lubin w liczbach:
- w Zabrzu: 36 13-13-10 bramki 51:42
- w Lubinie 35 11-13-12 bramki 47:51
- w sumie: 71 24-26-21 bramki 100:93
Autor: Marek Dziechciarz

