Czarnobiałe zdjęcie mężczyzny w czapce z tyłu, trzymającego puchar. [79bd8e68fdbf]
Pozostałe

Pięć lat temu zmarł Stanisław Sętkowski. Leon, bardzo nam Ciebie brakuje

Dziś mija piąta rocznica śmierci legendarnego kibica Górnika Zabrze, Stanisława Sętkowskiego.

Był jednym z najbardziej rozpoznawalnych kibiców piłkarskich w Polsce. Każdy fan kojarzył go od lat, podobnie jak dzwonek, który około 30 lat temu dostał od księdza z zakonu Paulinów na Jasnej Górze. Obaj panowie znali się z czasów dzieciństwa spędzonego na jednym częstochowskich podwórek. Tym dzwonkiem Stanisław Sętkowski przez lata obwieszczał rozpoczęcie meczów na Roosevelta. Z kolei po ostatnim gwizdku najlepszemu zawodnikowi Górnika wręczał kurczaka lub koguta. Bardzo tęsknimy za tymi czasami ...

Urodzony 10 lutego 1939 roku Stanisław Sętkowski był świetnym lekkoatletą. Kiedy „Leon” - taki miał pseudonim - w 1955 roku przyjechał do Zabrza, początkowo był szewcem, szybko jednak zaczął trenować biegi. W 1961 roku został mistrzem Śląska na 10 000 metrów. 

Startowali wszyscy najlepsi. Kilka dni później dostałem powołanie do wojska” - wspominał. Na dwa lata został wcielony do armii, reprezentował wtedy Legię i poznał wielkie sławy sportu. „P rzychodził do nas Jurek Kulej, w garnizonie mieszkałem z Heńkiem Apostelem i Jackiem Gmochem. Dobrym kolegą był Maniak, ale służbę najczęściej pełniłem z Jurkiem Pawłowskim, doskonałym szablistą. Chcieli mnie zatrzymać na zawodowego żołnierza, ale postanowiłem wracać na Śląsk. W Zabrzu był teraz mój dom

mówił w jednej z wielu rozmów z dziennikarzami, którzy podobnie jak kibice, kochali go za autentyczność, serdeczność i wielkie przywiązanie. Świetną formą imponował długo, poźniej pojawiły się problemy ze zdrowiem. 

Człowiek w czapce i kurtce siedzący przy stole z flagą Górnika Zabrze. [add570b5a5ea]

Stanisław Sętkowski wrócił do Zabrza i  przez kilka następnych dekad w zasadzie każdego dnia można go było zobaczyć na stadionie. Jego samochód znali wszyscy, charakterystyczne, zawsze podniesione wycieraczki były jednym ze znaków rozpoznawczych poloneza, który znało praktycznie całe miasto. Jeździł też na większość meczów wyjazdowych Górnika. 

„Na Legii starzy koledzy wołają na mnie „Generał Sętkowski”. Przyjęło się to 50 lat temu. Byłem szybki, kilka razy gonili mnie chłopcy z WSW, ale zawsze im uciekałem. To budziło szacunek”

- wspominał z uśmiechem dawne lata. Miał na koncie miał wiele ukończonych maratonów, niemal do końca imponował witalnością, choć od kilku lat towarzyszyły mu problemy z sercem.

Najbardziej znany człowiek z Górnika? Oczywiście Pan Stasiu! - słyszeliśmy przez wiele lat na większości stadionów w Polsce.

Starszy mężczyzna z dzwonkiem, uczestnik wydarzenia na tle rozmytego tłumu. [6f63ae6bd513]

Był lubiany przez kibiców, ale również przez piłkarskich działaczy i przedstawicieli mediów, którzy byli pod wielkim wrażeniem jego przywiązania do klubowych barw Górnika Zabrze. Skory do pomocy. Stadion i szatnia pierwszego zespołu były jego drugim domem (choć słowo drugim może nie być w tym przypadku najbardziej właściwie) a piłkarze, trenerzy, pracownicy i kibice jego rodziną. 

Dla wszystkich nas był jednym z najważniejszych symboli Górnika, związanym z klubem na dobre i na złe. Pamięć o Stasiu pozostanie w nas na zawsze, tak jak głos dzwonka, którym dziś w zastępstwie dzwoni kapitan Górnika, wyprowadzając drużynę na mecz. Rodzina Górnika nie zapomni. Nigdy nie zapomni. 

PAMIĘĆ TO TWARDA SKAŁA WŚRÓD NASZEJ WSPÓLNEJ WIARY

Sponsorzy i partnerzy

Sponsor główny

STS

Partner strategiczny

Madej Wróbel - Wędliny

Partnerzy

EnviesaAMIOKumho TireOptymer TradePeaky BarberStanleyTatoo by PeakyZARYS International GroupAAA AutoCorrendon AirlinesHatomiManufaktura MilanNTIOSHEEDMT ProgressKapicaDe SilvaForsecIzi ProjektKagrexMoto TruckSo InvestSUNFALLVoltrogPsiBufetCub CadetFuchs

Oficjalny Partner Motoryzacyjny

Toyota Czajka

Sponsor techniczny

Reebok

Oficjalny browar

Browar Racibórz

Partner Technologiczny

GreenGo Group

Rozgrywki

Ekstraklasa