![Grafika z napisem Kartka z boiska i tablica Górnik Zabrze na tle stadionu piłkarskiego. [148331381a58]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a0900a-f258-704f-bff1-49be90edbcfb.jpg?width=960&format=webp)
Pojedynek z przeszłości: „Kolorowe” zwycięstwo w Białymstoku
W sezonie 2013/14 pojawiła się realna szansa na walkę o ligowy prymat. Górnik dysponował dobrą kadrą, tworzącą ustabilizowany skład a przede wszystkim grał ciekawy i skuteczny futbol. Po trzynastu kolejkach ustępował tylko o dwa punkty Legii. Kolejne spotkanie zabrzański team miał rozegrać w Białymstoku.
Sensacyjny news
Przed spotkaniem sporo mówiło się o planowanej nominacji trenera Adama Nawałki na stanowisko selekcjonera reprezentacji Polski a to oznaczało, że Górnik musi szukać nowego szkoleniowca, co w sytuacji, kiedy zespół jest na tzw. „fali” nie zawsze przynosi dobre skutki. Co prawda mówiło się, że trener ma do grudnia prowadzić „Trójkolorowych”, ale nie była to sprawdzona informacja. Dla Nawałki mecz w Białymstoku miał szczególne znaczenie. W przeszłości trener dwukrotnie próbował awansować z Jagiellonią do ekstraklasy, co mu się jednak nie udało. Tak czy owak, w piątek oczy piłkarskiej Polski były skierowane na Białystok a kibice zadawali sobie pytanie: nadaje się czy nie..?
A praca wre…
W poprzedniej kolejce zabrzanie pokonali Śląsk Wrocław 3:2, przegrywając już 0:2, a Jagiellonia została rozbita przez Koronę w Kielcach ulegając aż 1:4. W takiej sytuacji to jednak gości należało uznać za faworyta pojedynku. Od pierwszego gwizdka arbitra zaatakował Górnik. Szczególnie widoczny był Préjuce Nakoulma, który w tej fazie gry stwarzał szczególne zagrożenie dla defensywy gospodarzy. Z kolei swojego dnia z pewnością nie miał Dżalamidze, który dosyć szybko został napomniany żółtą kartka, a że w dwudziestej czwartej minucie popisał się brzydkim faulem, sędzia Pskit zaproponował piłkarzowi drogę do szatni. To zdecydowanie popsuło szyki drużynie „Jagi”, która teraz musiał grać w osłabieniu. Chwilę później groźnie zrobiło się pod bramką Pāvelsa Šteinborsa bowiem po strzale Ukaha piłka odbiła się od poprzeczki. Obrońca Jagi dobił swój strzał, zdobył bramkę, ale z pozycji spalonej. Tuż przed przerwą ładną akcję przeprowadził jeszcze Dawid Plizga, który za kilka miesięcy zamienił Białystok na Zabrze, ale jego dośrodkowanie padło łupem defensorów Górnika. Pierwszą odsłonę z pewnością można było uznać za interesującą, obydwa zespoły starały się grać szybką piłkę co na pewno stanowiło atrakcję dla czterech tysięcy kibiców zebranych na przebudowywanym właśnie miejscowym stadionie. A tam bez względu na mecz i późną porę uwijali się robotnicy i pracowały dźwigi…
Było ostro
Pierwsze 45 minut było dosyć bogate w nieczyste zagrania, w sumie sędzia pokazał zawodnikom jedną czerwoną i pięć żółtych kartek, w tym dwie piłkarzom Górnika. Po zmianie stron to „Trójkolorowi” zaczęli dyktować warunki, ich akcje były coraz groźniejsze, a miejscowi zaczęli popełniać dosyć proste błędy. Kolejnym dobrym zagraniem popisał się Nakoulma, dośrodkował w pole karne na krótki słupek, tam stał były piłkarz Górnika Michał Pazdan, który strzelił przypadkiem do swojej bramki, ale Baran dobrze odbił piłkę do boku. Fantastyczną akcję kibice mogli obejrzeć w sześćdziesiątej czwartej minucie gry, kiedy piłkę otrzymał Rafał Kosznik, który podciągnął ja kilkanaście metrów, dośrodkował precyzyjnie do Mateusza Zachary, a ten będąc niepilnowany w polu karnym pewnie pokonał bramkarza z kilku metrów i było 1:0. Ten sam piłkarz kilka minut później mógł podwyższyć rezultat, ale będąc w świetnej pozycji uderzył wprost w goalkeapera gospodarzy. Siedem minut przed końcem regulaminowego czasu gry zerwali się z krzeseł miejscowi kibice, jednak arbiter słusznie nie uznał trafienia Pazdana, bowiem piłkarz wcześnie sfaulował Šteinborsa. Dosłownie kilkadziesiąt sekund przed końcem rywalizacji dwie dobrych okazje zaprzepaścił Łukasz Madej… Kiedy sędzia miał już zakończyć zmagania piłkarzy, czerwoną kartkę otrzymał Nakoulma za uderzenie głową, a żółtą Alexisa za brutalny faul! Wywiązała się tego awantura w wyniku której już po meczu żółtymi kartonikami zostali ukarani Bartosz Iwan i Wojciech Łuczak. Cała sprawa znalazła swój epilog trzy dni później na posiedzeniu Komisji Ligi, która anulowała „czerwień” Nakoulmy. Najważniejszy był fakt, że Górnik mógł dopisać do swojego konta 3 punkty i po tej kolejce zrównał się w tabeli z Legią. Mecz w Białymstoku był przedostatnim spotkaniem zabrzan, pod wodzą trenera Nawałki.
Górnik zagrał w następującym składzie:
Pavels Steinbors - Paweł Olkowski, Boris Pandża (Bartosz Iwan 74'), Antoni Łukasiewicz (Seweryn Gancarczyk 46'), Rafał Kosznik - Prejuce Nakoulma, Radosław Sobolewski, Krzysztof Mączyński, (Wojciech Łuczak 87'), Łukasz Madej, Mariusz Przybylski - Mateusz Zachara
Autor: Marek Dziechciarz

