![Dwóch piłkarzy w białych strojach biega po zielonym boisku podczas meczu. [07ecb6b7dbec]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a09f6d-a5bd-72d5-b21e-45b6eb5fa2e8.jpg?width=960&format=webp)
Pomeczowy komentarz Jarosława Kubickiego
Pomocnik Górnika krótko o meczu oraz o sytuacji po której trafił w poprzeczkę.
Pomocnik Górnika był po ostatnim gwizdku niepocieszony. Podzielił się z dziennikarzami swoim podsumowaniem.
- Ciężki mecz za nami. Na pewno trochę podłamała nas stracona nieco przypadkowo bramka. Chcieliśmy jednak grać dalej i w pierwszej połowie, a szczególnie w jej końcówce przeważaliśmy. Mieliśmy sporo ciekawych okazji czy to ze stałych fragmentów gry, czy z kontrataków, czy nawet po grze kombinacyjnej.
Opowiedział też, jak z jego pespekwtywy wyglądała sytaucja, po której trafił w aluminium:

W drugiej połowie nie potrafiliśmy w fazie finalizacji skończyć akcji bramką. Ja sam miałem sytuację i trafiłem w poprzeczkę. Byłem bardzo blisko. Chciałem piłkę nieco podnieść, ponieważ obrońcy szli na wślizgu i uderzyć ponad ich nogami. Okazało się, że trochę za wysoko.
Dziennikarze zastanawiali się, dlaczego dzisiaj - w przeciwieństwie do poprzednich meczów - po przerwie nie udało zmienić się obrazu spotkania.
Uważam, że w drugiej połowie prowadziliśmy grę. Zabrakło na konkretów, goli, tych sytuacji było dziś sporo. Piłka często posyłana była w pole karne, ale brakowało tam ludzi.

