20120817LUK069.jpg [48474fc410db]
Pozostałe

Premiera z emocjami, czyli mecz z sezonu 2012/2013

Sezon 2012/2013 miał być dla Górnika walką o powrót do czołówki. Dosyć mocna kadra, ustabilizowany skład, dobra forma w trakcie przygotowań do sezonu – to wszystko sprawiało, że te plany miały dużą szansę na powodzenie. Pierwszym rywalem w nowym sezonie był Piast, który po dwóch latach spędzonych na zapleczu ekstraklasy powrócił do grona najlepszych.

Mecz z ograniczeniami…

Ponad sześć tysięcy kibiców przybyło w piątkowy wieczór na stadion Piasta, co na gliwickim stadionie stanowiło nadzwyczaj dużą frekwencję, ponieważ mocno „dołożyli” się  do niej kibice „trójkolorowych”. Co prawda ulice w pobliżu obiektu były pełne  policji, która zabroniła przybycia na mecz zorganizowanej grupy fanów Górnika. Na szczęście nie wszyscy kibice muszą być „zorganizowani”… Miejscowi wywiesili transparent z napisem "piłka nożna dla kibiców", głośno artykułując, co myślą o stróżach prawa,  a przy okazji wyzywając zabrzański klub. Spiker wielokrotnie apelował o kulturalny doping, ale to nie odniosło większego skutku.
      
Od pierwszego gwizdka arbitra grę kontrolowali Trójkolorowi, a miejscowi sprawiali wrażenie mocno spiętych. Już w pierwszej minucie rywalizacji Prejuce Nakoulma po będzie obrońcy miał okazje do otwarcia wyniku, ale w ostatniej chwili Oleksy wybił mu piłkę. Potem  bliski zdobycia gola wprost z rzutu rożnego był Krzysztof Mączyński, ale ponownie niebezpieczeństwo zażegnał Oleksy, wybijając piłkę z linii bramkowej. Groźnie uderzał głową Bartosz Iwan, jednak tym razem gliwicki bramkarz był na posterunku. W dwudziestej minucie po dośrodkowaniu z prawej strony boiska najwyżej wyskoczył Zganiacz, uderzył  mocno, piłka odbiła się jeszcze od słupka i od Łukasza Skorupskiego i po  pierwszej groźnej akcji, pierwszym strzale,  na tablicy świetlnej przy gospodarzach pojawiła się jedynka… Ale ten gol nie zmienił obrazu gry, Górnik nadal atakował i marnował dobre okazje. W dwudziestej szóstej minucie Paweł Olkowski znalazł się sam na sam z Trelą,  zdecydował się na płaski techniczny strzał, po czym piłka minimalnie minęła lewy słupek. To była tzw. „setka”… I taki obraz gry dominował w pierwszej połowie.  Górnik atakował, Piast się bronił ale na świetlnej tablicy rezultat nie ulegał zmianie.

Głową mur…przebijesz!

Na drugą połowę trener Adam Nawałka desygnował tę sama jedenastkę, która rozpoczęła zawody. Górnik ponownie ruszył na bramkę gospodarzy i bardzo szybko stworzył sobie kolejną okazję –Paweł  Olkowski strzelał z bliska głową, ale bramkarz Trela popisał się świetną interwencją. Bardzo aktywny tego dnia Olkowski próbował ponownie, lecz tym razem goalkeaperowi Piasta pomógł słupek. Dwukrotnie w dobrej sytuacji znalazł się „Prezes” Nakoulma, jednak nic z tego nie wyszło. Od  sześćdziesiątej czwartej minuty gospodarze zmuszeni zostali do gry  w dziesięciu,  bowiem  Matras otrzymał czerwoną kartkę za wślizg z uniesioną nogą.  Dwie minuty po tym wydarzeniu Mariusz Przybylski mocnym strzałem głową doprowadził do wyrównania. Po tym golu zarówno trener Adam Nawałka jak i szkoleniowiec gospodarzy – Marcin Brosz, dokonali kilku zmian w swoich zespołach, lecz te roszady właściwie nie przyniosły nic nowego. Górnik nadal atakował, mając świadomość, że jest zespołem lepszym i sprawa zdobycia zwycięskiego gola jest tylko kwestią czasu.

A kibice wyszli…

W siedemdziesiątej piątej minucie na stadionie doszło do kuriozalnej sytuacji, bowiem  fani Piasta z tzw.  "młyna" opuścili swój sektor i oglądali mecz zza ogrodzenia za bramką Łukasza Skorupskiego. To była kolejna forma ich protestu przeciw działaniom policji... Ale zdołali zobaczyć akcję prawą stroną po której Michael Bemben z zegarmistrzowską precyzją dograł piłkę Arkowi Milikowi, a temu nie pozostało nic innego jak tylko głową skierować piłkę do siatki. Po tym golu z gospodarzy do reszty zeszło powietrze. Nasz zespół już do końcowego gwizdka sędziego kontrolował grę, nie pozwalając gospodarzom na jakiekolwiek harce pod swoja bramką. Dwie minuty przed końcem  Prejuce Nakoulma zdobył trzecią bramkę po świetnym kontrataku, ale sędzia liniowy zasygnalizował spalony. Chwile później  arbiter odgwizdał koniec spotkania. Nowy sezon Górnik rozpoczął w pełni zasłużonym zwycięstwem!

Trójkolorowi zagrali w następującym składzie: Łukasz Skorupski, Oleksandr Szeweluchin, Paweł Olkowski, Mariusz Przybylski, Seweryn Gancarczyk (Przemysław Oziębała), Michael Bemben, Adam Danch, Krzysztof Mączyński, Bartosz Iwan (Wojciech Łuczak), Arkadiusz Milik (Antoni Łukasiewicz), Prejuce Nakoulma.

Autor: Marek Dziechciarz.

Sponsorzy i partnerzy

Sponsor główny

STS

Partner strategiczny

Madej Wróbel - Wędliny

Partnerzy

EnviesaAMIOKumho TireOptymer TradePeaky BarberStanleyTatoo by PeakyZARYS International GroupAAA AutoCorrendon AirlinesHatomiManufaktura MilanNTIOSHEEDMT ProgressKapicaDe SilvaForsecIzi ProjektKagrexMoto TruckSo InvestSUNFALLVoltrogPsiBufetCub CadetFuchs

Oficjalny Partner Motoryzacyjny

Toyota Czajka

Sponsor techniczny

Reebok

Oficjalny browar

Browar Racibórz

Partner Technologiczny

GreenGo Group

Rozgrywki

Ekstraklasa