![Piłkarz w białym stroju z kolorową pionową linią, skupiony na piłce podczas meczu. [c98759dfc081]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a09ee2-469c-7708-838f-4afa8a0aac7a.jpg?width=960&format=webp)
Rafał Janicki i Maksym Khlan po meczu z Lechem Poznań
Po ostatnim gwizdu meczu z Piastem piłkarze Górnika byli niepocieszeni. Poniżej komentarze Rafała Janickiego oraz Maksyma Khlana.
Doświadczony obrońca uważa, że był to mecz, który Górnik spokojnie powinien zremisować.

Dla mnie był to mecz na remis i szkoda, że stały fragment zadecydował o naszej porażce. W przypadku takich spotkań, jak nie potrafisz wygrać, to powinieneś go chociaż zremisować. Mimo, że Lech prowadził, to w drugiej połowie zagraliśmy lepiej. Próbowaliśmy tworzyć sytuacje, ale dzisiaj nie udało się doprowadzić do remisu i to na pewno boli.
Jak z perspektywy Janickiego wyglądał stracona bramka?
Powinniśmy zapobiec utracie bramki po stałym fragmencie gry. Wiedzieliśmy co grają i jak wychodzą do nich. Nie udało nam się tego zablokować. Na to możemy być źli.
W opinii naszego defensora rywale bardzo dobrze przygotowali się do meczu z Górnikiem.
W pierwszej połowie za dużego zagrożenia z naszej strony nie było. W drugiej coś się działo, może brakowało typowych stuprocentowych sytuacji. Próbowaliśmy, szarpaliśmy. Na dzisiaj to nie wystarczyło. Lech zagrał uważnie z tyłu, bardzo dobrze nas pozamykał. Dobrze przygotowali się do meczu z nami. Przeczytali też nasze stałe fragment gry. Zneutralizowali nasze argumenty.
Maksym Khlan uważa, że bramka zdobyta przez gości ustawiła mecz.
Dla Lecha było to spotkanie do pierwszego gola. Po zdobyciu bramki zaczęli grać bardzo defensywnie. Nie dali stworzyć nam stuprocentowych sytuacji (...) To jest piłka nożna, musimy grać dalej i walczyć do końca, co robiliśmy. Czasem jednak nie wyjdzie, nie uda się zdobyć bramki. Tak właśnie było w meczu z Lechem. Nie spuszczamy głów, gramy dalej.
Ambitny pomocnik nie jest zadowolony z tego meczu.

Nie grało się łatwo, bo zawsze miałem przy sobie dwóch, a nawet trzech zawodników, ale to nie jest dla mnie żadne usprawiedliwienie. Muszę sobie z tym poradzić i wymyśleć coś nowego. To mój błąd, że w tym meczu nie poradziłem sobie z tym. Próbowałem, ale czasem nie wychodziło.
Nie ma co ukrywać, że pod samą bramką mieliśmy problem ze stwarzaniem zagrożeniem. Musimy to poprawić na treningach i myślę, że w następnych meczach będzie lepiej.
Górnicy będą mieli niedługo szansę, aby zrewanżować się Kolejorzowi.
Wiedzieliśmy, że stawka tego meczu jest wysoka zarówno dla nich, jak i rywali. Daliśmy z siebie wszystko. Z Lechem zagramy jeszcze w Pucharze Polski i wierzę, że poprawimy swoje błędy i to co nie wychodziło.
![Dwóch piłkarzy podczas meczu, jeden w białym stroju, drugi w niebieskim, na zielonym boisku. [2cf298bf550d]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a09ee2-4236-702b-8560-caad95618b32.jpg?width=480&format=webp&quality=85)
Dziennikarze pytali się również o brak Jarosława Kubickiego:
Co do Jarka Kubickiego, to na pewno bardzo nam go brakowało na boisku. On nam dodaje dużo spokoju, w odpowiednim momencie przeniesie grę, zatrzyma piłkę, mam nadzieję, że w następnym meczu będzie do dyspozycji.

