![Piłkarze walczą o piłkę przed bramką podczas meczu. [5838c8ee7053]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a08ba7-776b-7483-827c-e5195a279fe4.jpg?width=960&format=webp)
Raków - Górnik : Powrócić na szlak zwycięstwa! [Zapowiedź meczu]
Przyszedł czas na odrabianie zaległości spowodowanych pucharowymi występami obydwu czwartkowych rywali. Nasz zespół stracił w niedzielę pierwsze punkty w tym sezonie po pełnym dramaturgii meczu z katowickim GKS-em. Ale to już przeszłość. Teraz Trójkolorowych czeka trudny pojedynek z Rakowem, który na razie jest „czerwoną latarnią” ligowej tabeli. Gospodarze zrobią wszystko aby zdobyć pierwsze punkty. A Górnik powalczy o kolejne!
Klub z interesującą historią
Raków Częstochowa powstał w 1921 roku pod nazwą Klub Sportowo-Futbolowy Racovia. Przed wojna zespół występował w klasie A, a zespoły z tego poziomu rozgrywek walczyły w dosyć skomplikowanym systemie baraży o I ligę. W latach powojennych klub balansował pomiędzy II a II ligą Właśnie jako III-ligowiec Raków dotarł w 1967 roku do finału Pucharu Polski, gdzie po dogrywce uległ Wiśle Kraków 0:2. Największe sukcesy częstochowscy piłkarz świętowali dopiero w latach 90-tych, kiedy awansowali do I ligi i przez cztery kolejne sezony rywalizowali z najlepszymi zespołami w kraju. To był wtedy taki zespół środka tabeli, jednak w sezonie 1997/98 jako ostatni zameldowali się na mecie sezonu i zostali zdegradowani. W tamtych latach w barwach "czerwono-niebieskich" grało kilku naprawdę dobrych piłkarzy, m.in. Jacek Magiera, Piotr Mandrysz, Andrzej Kretek, Paweł Skrzypek, Jacek Krzynówek, Marcin Bojarski, Adam Fedoruk, Tomasz Kiełbowicz, Marek Matuszek czy znani z występów w Górniku Janusz Bodzioch, Marek Kołtko i Bogdan Pikuta. To właśnie w Rakowie pierwsze piłkarskie kroki na polskich boiskach stawiał Shingi Kawondera.
Po spadku było ciężko, w ciągu kilku lat częstochowianie znaleźli się w IV lidze. Powrót na szczyty trwał długo, aż 21 lat. W końcu w ubiegłym sezonie piłkarze Rakowa pod wodzą trenera Marka Papszuna w świetnym stylu wygrali pierwszoligowe zmagania i ponownie zagrają w elicie.
Rywalizacja dla Górnika
Po raz pierwszy w oficjalnych rozgrywkach zespoły Górnika i Rakowa starły się w sezonie 1978/79. To był dla naszego klubu bolesny sezon, bowiem po pierwszej degradacji nasi piłkarze walczyli na drugim froncie. 29 października 1979 roku w Częstochowie Górnik nie dał szans gospodarzom, zwyciężając 3:0 po golach Ireneusz Lazurowicza, Edwarda Sochy I Krzysztofa Szweziga. W spotkaniu rewanżowym górą również byli zabrzanie, mający wtedy już zapewniony awans. Co prawda goście prowadzili, ale gole Zygmunta Bindka i Edwarda Sochy ustaliły wynik spotkania. Ten mecz obserwowało aż 30 000 widzów bowiem rozgrywano go na Stadionie Śląskim i był jedną z atrakcji corocznego święta Trybuny Robotniczej. W pierwszej lidze (ekstraklasie) obydwa zespoły po raz pierwszy zagrały ze sobą we wrześniu 1994 roku. Przy Roosevelta górą był Górnik po golu zdobytym przez Andrzeja Orzeszka.
Sezon 1997/98 przyniósł zespołowi z Częstochowy degradację. Na ponowny awans Raków musiał czekać aż 21 lat. Ostatnie przed spadkiem spotkanie, rozegrane w Częstochowie w kwietniu 1998 roku przyniosło wysoką wygraną Górnikowi - 4:0. Gole zdobyli wówczas Marcin Kuźba - 2, oraz Adam Dźwigała i Michał Probierz.
Po tak długo wyczekiwanym awansie jesienią 2019 roku historia pojedynków Górnika z Rakowem została wznowiona i trzeba przyznać, że w sezonie 2019/20 było bardzo interesująco. Jesienią Górnik pokonał Raków 1:0 po samobójczym trafieniu Zapały w 63 minucie. 18 000 zgromadzonych na trybunach kibiców oglądało dobry, szybki mecz, w którym wynik był otwarty do końcowego gwizdka sędziego. Spotkanie rewanżowe rozpoczęło się dla naszego zespołu bardzo korzystnie, bowiem już w piątej minucie wynik spotkania otworzył Jesus Jimenez. Niestety, kilkanaście minut później gospodarze doprowadzili do wyrównania po golu Musiolika. Kiedy wydawało się, że rywalizacja zakończy się podziałem punktów, w osiemdziesiątej drugiej minucie sędzia podyktował rzut karny dla zespołu Rakowa, a pewnym egzekutorem okazał się Schwarz. I taki rezultat utrzymał się niestety do końca spotkania.
Obydwie ekipy po raz trzeci spotkały się w trzydziestej piątej kolejce w Zabrzu. Tym razem górą był nasz zespół, który odniósł efektowne zwycięstwo 4:1. Pierwszego i trzeciego gola dla Górnika zdobył Igor Angulo. Celne trafienie Baska na 3:1 było jego ostatnim w barwach ttrójkolorowych.
Trzy zwycięstwa
We ubiegłym obydwa zespoły zagrały ze sobą po raz pierwszy w Częstochowie. Pierwsza połowa rozpoczęła się od walki w środku pola i obustronnych próbach przechytrzenia defensywy rywala. I ta sztuka już w 14. minucie udała się „trójkolorowym”. Długą piłkę posłał na środek pola Marcel Łubik, zagranie przedłużył Jarosław Kubicki, który zagrał do Ousmana Sowa , a ten wyszedł na czystą pozycję i strzałem w krótki róg bramki pokonał goalkeapera Rakowa. Po tej stracie miejscowi bardziej zdecydowanie ruszyli do przodu, ale nasza obrona była czujna. Druga odsłona przyniosła zmianę obrazu gry, Raków uzyskał przewagę, która zaowocowała kilkoma groźnymi okazjami do wyrównania rezultatu. Nasz zespół walczył dzielnie, aby utrzymać korzystny rezultat. Kosztowało to piłkarzy bardzo dużo sił, ale opłacało się, bowiem wynik 1:0 do końca rywalizacji nie uległ zmianie.
Mecz rewanżowy lepiej rozpoczęli goście ale brakowało konkretów w postaci strzałów mogących zagrozić naszej bramce. Górnik w końcu ruszył do przodu i w 23. minucie Lukáš Sadílek mocnym strzałem z dystansu otworzył wynik rywalizacji. Tuż przed przerwą w 43. minucie zabrzanie podwyższyli. Lukáš Ambros urwał się przeciwnikom, wbiegł w pole karne i strzałem z bliska trafił obok golkipera rywali. Po zmianie stron Raków ruszył do odrabiania strat i w 79. minucie strzelił gola kontaktowego. Ale końcówka należała do Trójkolorowych, bowiem Sadilek po raz drugi wpisał się na listę strzelców ustalając końcowy wynik spotkania.
Górnik jeszcze raz zagrał z Rakowem w ubiegłym sezonie, ale tym razem był to mecz finałowy rozgrywek o Puchar Polski. W stolicy nasz zespół triumfował zwyciężając 2:0 i po raz siódmy w historii zdobył trofeum.
Górnik - Raków w liczbach:
w Zabrzu: 13 meczów, 8-2-3, bramki 19:11
w Częstochowie: 12 meczów, 5-3-4, bramki 14:10
razem 25 meczów, 13-5-7 , bramki 33:21
Autor: Marek Dziechciarz

