![20250215xPF_MB0837.jpg [df62af9a0027]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a0ae3d-4513-779c-a71d-1f0218cd2921.jpg?width=960&format=webp)
Rozmowy pod szatnią: Matus i Patrik po meczu #GÓRRAD
Po wczorajszym meczu w mixed zonie z dziennikarzami spotkali się między innymi Matus Kmet oraz Patrik Hellebrand.
Patrik Hellebrand był przede wszystkim szczęśliwy z kompletu punktów:
- To był bardzo ciężki mecz,. Nie graliśmy jeszcze top, ale za to z wielkim sercem i to jest bardzo ważne. Istotne również, że zdobyliśmy trzy punkty. Czy walka o środek pola była trudna? Tak. Czasami po prostu mecze tak się układają.
Środkowego pomocnika pytano również o współpracę z Matusem Kmetem: - O asyście można powiedzieć WOW! Zrobił bardzo dobrze. Muszę z nim pogadać na ten temat. Myślę, że będzie on dużym wzmocnieniem dla Górnika. Ogólnie wszyscy nowi piłkarze świetnie się zaaklimatyzowali i mają bardzo dobry charakter. To dla mnie ważne.
![20250215xPF_MB0471.jpg [d1b242ce0e01]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a0ae3d-3e0a-7605-b67f-ec038a24d0dd.jpg?width=480&format=webp&quality=85)
Hellebrand myślami jest już przy meczu z Rakowem: - Oglądałem ich mecz z Lechem, bo w końcu za tydzień gramy. Raków grał bardzo dobrą piłkę. Dziś cieszymy się z ważnych punktów, ale w głowach mamy już misję Raków. Jak będzie trzeba zagrać? Zobaczymy co powie trener. Na pewno przygotuje dobry plan. Wierzę, że będzie dobrze – kończy z optymizmem sympatyczny piłkarz.
Swoimi emocjami i wrażeniami po debiucie podzielił się też słowacki obrońca Matus Kmet:
- Czuję się świetnie z tym, że zagrałem dzisiaj. Nie spodziewałem się, że dostanę dzisiaj tyle minut, jestem jednak bardzo wdzięczny i najważniejsze są trzy punkty. Nigdy nie marzyłem o tym, że będę asystował Lukasowi Podolskiemu. Może dogrywałem mu tylko w Fifie jak grałem na Playstation. Dzisiaj to jednak wydarzyło się naprawdę i jestem bardzo szczęśliwy.
![20250215xPF_MB0547.jpg [445d30c6fd65]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a0ae3d-41b2-72af-9e1c-24447c5a0179.jpg?width=480&format=webp&quality=85)
Mimo, że zimowa aura spowodowała, że frekwencyjnie nie był to najlepszy mecz, to jednak był on pod wrażeniem atmosfery: - Była wspaniała, niesamowici są kibice Górnika. Od razu gdy zobaczyłem stadion chciałem tu zagrać. Dzisiaj się udało i cieszę się z tego cały czas.
Ponadto obrońca zdradził, że ma kolegów, którzy grali w Górniku: - Mam bardzo wielu znajomych grających w Polsce. Grałem z Filipem Bainoviciem, znam Adriana Kapralika. To moi przyjaciele, znam także wielu innych zawodników grających w PKO BP Ekstraklasie.
Słowak czuje się w szatni Trójkolorowych bardzo dobrze: - Myślę, że gramy bardzo dobrze w piłkę. Gramy tak jak bardzo lubię. Ludzie tu są wspaniali, dobrze być częścią Górnika. Można też żartobliwie powiedzieć, że mamy taką czesko – słowacką mafię. Cieszę się, że słyszę mój język - kończy Kmet.

