![Mężczyzna wskazuje na sportowe plakaty z nagrodami i zdjęciami na ścianie. [c59b5dfa5670]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a08fbb-9283-73ae-a351-a890dc109300.webp?width=960&format=webp)
Ryszard Cyroń: Życzę chłopakom powtórki z 1988 roku
Zdobywca dwóch bramek z wygranego przed 38 latami meczu o Superpuchar Polski Ryszard Cyroń wraca pamięcią do spotkania z Piotrkowa Trybunalskiego.
Gdy dzwonimy do Ryszarda Cyronia przed jutrzejszym meczem z Lechem, ten od razu wie, że chodzi o finał sprzed lat:
Wiem nawet kto w tym meczu dwie bramki strzelił. Mam je nawet na kasecie VHS. Kiedyś musimy je razem obejrzeć. Teraz jednak czas, by ktoś z młodszych kolegów strzelił i by Górnik zdobył trofeum po raz drugi.
- mówi ze śmiechem.
Cyroń to jeden z najbardziej skutecznych napastników w historii Górnika. Zdobył ich dokładnie sto. Jak wspomina mecz rozgrywany w Piotrkowie Trybunalskim.

Pamiętam, że pierwszą bramkę strzeliłem po dośrodkowaniu Jacka Grembockiego z prawej strony boiska. Nabiegłem na piłkę i uderzyłem szczupakiem na krótki słupek. To była bramka na 1:0. W drugiej połowie też miałem jedną stuprocentową sytuację, ale nie udało mi się jej wykorzystać. Później jednak zawodnik Lecha zagrał ewidentnie ręką, a ja wykorzystałem podyktowany rzut karny. Następnie Andrzej Juskowiak zdobył bramkę dla rywala, ale dowieźliśmy to zwycięstwo do końca, zdobywając jedyny jak na razie Superpuchar Polski dla Górnika.
W swojej historii Górnik miał jeszcze jedną okazję do zdobycia Superpucharu ... być może zabrakło właśnie Cyronia?
Górnik grał jeszcze o Superpuchar rok wcześniej. Przegrał jednak ze Śląskiem, a ja w tym meczu nie grałem. Tydzień wcześniej nogę skręciłem i bardzo tej sytuacji żałowałem. Przeżywałem mocno to, że nie mogłem z nimi pojechać.
Tak się składa, że zwycięski mecz sprzed niemal czterech dekad zabrzanie również rozegrali z Kolejorzem.
Fajnie się to złożyło. Życzę chłopakom, by tak jak my pokonali Lecha. Wówczas to my byliśmy mistrzem Polski, a Lech zdobywcą Pucharu. Ja zawsze o tym Superpucharze mówię jednak tak. Nam udało się go zdobyć, ale pamiętać trzeba, że te rozgrywki wprowadzono w latach 80-tych. Górnik rywalizował o niego tylko dwa razy. Gdyby w latach Staszka Oślizły, Zygfryda Szołtysika, czy Włodzimierza Lubańskiego grano o Superpuchar to na pewno zwycięstw byłoby dużo więcej, pewnie ze sześć, czy siedem.
![Mężczyzna w białej koszulce na tle stadionu piłkarskiego. [7a521cc9da78]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a08fbb-8e24-7019-ae40-ebac7f732df9.webp?width=480&format=webp&quality=85)
Powrót do gry bardzo cieszy świetnego snajpera:
Dodam na koniec, że bardzo cieszę, się, że wraca liga. Górnik był, jest i będzie dla mnie wszystkim. Wrócą wielkie emocje , bardzo na to czekam.

