20250330xPF_MB3433.jpg [85f581a5d452]
Pozostałe

Śląski Klasyk godny nowej Areny. Niestety dla Górnika bez punktów

Śląski KLasyk mógłby być prawdziwą reklamą polskiej piłki nożnej. Nowa Bukowa i nowa historia. Dziś z happy endem dla gospodarzy.

Fantastyczna atmosfera i wielkie emocje od pierwszej minuty. To znak rozpocznawczy pojedynków spod znaku "Śląskiego Klasyku". W niedzielny mecz lepiej weszli zabrzanie, aktywny od pierwszego gwizdka był grający na pozycji prawego pomocnika Paweł Olkowski. Już w 7. minucie gry jego ofensywny rajd mógł zakończyć się golem, jednak uderzenie Yosuke Furukawy zostało zablokowane. W kolejnych minutach mecz toczył się w mocnym tempie. Było to bardzo atrakcyjne widowisko, a kibice obu drużyn raz za razem nagradzali oklaskami zagrania graczy Górnika i GieKSy. Najlepsza akcja katowiczan w pierwszych minutach spotkania to uderzenie Mateusza Kowalczyka, które w znakomitym stylu obronił Filip Majchrowicz. Po paru minutach kolejny raz zapobiegł on stracie bramki, tym razem po strzale Bartosza Nowaka. Zresztą bramkarze obu zespołów spisywali się dzisiaj napradę dobrze. Z naszej strony w 23. minucie próbował Furukawam, posyłając piłkę obok bramki. W 38. minucie na prowadzenie wyszła GieKSa. Uderzenie Borja Galana przedłużył głową Paweł Olkowski. PO dobrej końcówce pierwszej połowy to gospodarze schodzili na przerwę w lepszych humorach. 

Od początku drugiej połowy na boisku pojawił się Ousmane Sow w miejsce Pawła Olkowskiego. Zabrzanie ruszyli do huraganowych ataków. Już sześć minut po zmanie stron Lukas Podolski zgrał piłkę do Luki Zahovicia, a ten perfekcyjnym strzałem przy prawym słupku bramki pokonał Dawida Kudłę. Wspomniany wcześnieSenegalczyk, próbował dwa razy uderzać z dystansu, ale jego uderzenia były bardzo niecelne. Optyczną przewagę na boisku mieli "górnicy" ale brakowało skuteczności. W 68. minucie zamieszanie w polu karnym GieKSy, z piłką przeszedł Lukas Podolski, jednak jego uderzenie obronił golkiper gospodarzy. W kolejnej akcji piłkę wzdłuż bramki wyłożył Ousmane Sow, ale zabrakło zawodnika, który wykorzystałby to dogranie. Górnicy nabrali wiatru w żagle i wydwało się, że druga bramka będzie tylko kwestią czasu. Jednak im bliżej końca tego pojedynku, tym sytuacji dla zabrzan było mniej. Do przodu ruszyli z kolei gospodarze/  W doliczonym czasie gry, kolejną kapitalną interwencją po uderzeniu Bartosza Nowaka popisał się Filip Majchrowicz . Gdy wdywało się, że premiera Nowej Bukowej zakończy się remisem to GieKSa wykorzystała piłkę meczową, a dokładnie mówiąc zrobił to pięknym strzałem Filip Szymczak . Napastnik gospodarzy wprowadził kibiców z Katowic w stan euforii, a kilkutysięcznej grupie kibiców z Zabrza pozostało pogratulowac przyjaciołom wygranej w premierze i świetnego otwarcia stadionu. 

GKS Katowice – Górnik Zabrze 2:1 (1:0)

1:0 – Olkowski 38′ (s)
1:1 – Zahović 51′
2:1 – Szymczak 90+10′

GKS Katowice: Kudła – Jędrych [c], Repka, Klemenz, Bergier (78′ Szymczak), Galan (80′ Gruszkowski), Błąd (78′ Drachal), Wasielewski (89′ Marzec), Nowak, Czerwiński, Kowalczyk
Rezerwowi: Strączek – Kuusk, Mak, Komor, Marzec, Drachal, Szymczak, Milewski, Gruszkowski
Trener: Rafał Górak

Górnik Zabrze: Majchrowicz – Kmet (78′ Josema), Szcześniak, Janicki, Janża [c], Olkowski (46′ Sow), Sarapata, Hellebrand, Furukawa, Podolski, Zahović (87′ Bakis)
Rezerwowi: Szromnik– Bakis, Tobolik, Josema, Ambros, Marsenić, Sow, Szala, Buksa
Trener: Jan Urban

Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa)
Żółte kartki: Jędrych – Podolski
Widzów: 15048

Sponsorzy i partnerzy

Sponsor główny

STS

Partner strategiczny

Madej Wróbel - Wędliny

Partnerzy

EnviesaAMIOKumho TireOptymer TradePeaky BarberStanleyTatoo by PeakyZARYS International GroupAAA AutoCorrendon AirlinesHatomiManufaktura MilanNTIOSHEEDMT ProgressKapicaDe SilvaForsecIzi ProjektKagrexMoto TruckSo InvestSUNFALLVoltrogPsiBufetCub CadetFuchs

Oficjalny Partner Motoryzacyjny

Toyota Czajka

Sponsor techniczny

Reebok

Oficjalny browar

Browar Racibórz

Partner Technologiczny

GreenGo Group

Rozgrywki

Ekstraklasa