![Dwóch piłkarzy w niebieskich strojach ściska dłonie podczas meczu na stadionie. [33459dd48a65]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a09f23-58b6-7578-8692-d7eb002b34cf.jpg?width=960&format=webp)
STS Puchar Polski: Jesteśmy w ćwierćfinale! Lechia – Górnik 1:3
Górnicy wrócili na właściwe tory. Po dobrym meczu w Gdańsku Trójkolorowi pokonali Lechię 3:1, wywalczając w ten sposób awans do ćwierćfinału STS Pucharu Polski.
Obiecujący początek
Górnicy zaczęli nieźle od ataków inicjowanych przez Ousmana Sow’a, czy też Young-Jun Goha. Bardzo aktywny był również Maksym Khlan, doskonale znający obiekt w Gdańsku. Przecież w barwach Lechii rozegrał ponad 50. Meczów. W odpowiedzi w siódmej minucie groźnie kontrowali gospodarze i musiał interweniować Rafał Janicki.
Bliski szczęścia był w 11. minucie Sondre Liseth, którego strzał z 9 metrów został zablokowany. Początek meczu był bardzo obiecujący …jakże inny, niż pierwsze minuty piątkowego starcia w Radomiu. W 18 minucie po kolejnej akcji Maksyma do wybitej piłki dopadł przed polem karnym Matus Kmet, ale i tym razem Alex Paulsen, bramkarz gospodarzy, był na posterunku. Górnicy grali aktywnie, prowadzili grę … jednym zdaniem rozgrywali dobre zawody, w których brakowało (tylko) bramki.
![Piłkarze w trakcie meczu, jeden w zielono-białym stroju, drugi w niebieskim. [19aa1fa76c23]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a09f23-3f2e-743d-84fd-0a09c842e7d3.jpg?width=480&format=webp&quality=85)
Zabójcze dwie minuty i gol kontaktowy
O wielkim szczęściu mogliśmy za to mówić w 26. Minucie. Wtedy to po fantastycznej kontrze lewą stroną boiska w sytuacji strzeleckiej znalazł się Bogdan Viunnyk, który strzelił potężnie, ale pomylił się o kilkanaście centymetrów. W 30 minucie mimo bardzo ostrego kąta w światło bramki z rzutu wolnego uderzył Erik Janża, a golkiper Lechii przeniósł piłkę nad poprzeczką. Kilkanaście sekund później, po rzucie rożnych, zabrzanie objęli prowadzenie. Kmet dośrodkował na piąty metr, gdzie doskonale odnalazł się Rafał Janicki. Kilkadziesiąt sekund później kontra Trójkolorowych zakończyła się drugą bramką. Lewą stroną fantastycznie pobiegł Goh wystawiając piłkę do pustej bramki Sow’owi.
W 38. Minucie Tomasz Loska obronił trudny strzał Aleksandara Ćirkovicia, ale chwilę później przegrał pojedynek z Dawidem Kurminowskim. Sytuacja zmieniała się w tym meczu jak w kalejdoskopie.
![Piłkarze w niebieskich strojach świętują gol na boisku piłkarskim. [18f2792f9bd8]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a09f23-4f03-71e4-a1d8-81bb3cf005b5.jpg?width=480&format=webp&quality=85)
Szarpana gra i świetny finisz Sow'a
Po zmianie stron mecz znacznie stracił na atrakcyjności. Gospodarze co prawda częściej utrzymywali się przy piłce i starali się atakować, ale przez większość czasu niewiele z tego wynikało. Było również dużo przerw spowodowanych faulami i urazami, gra była rwana.
Pomiędzy 78. A 81. Minutą bardzo groźny był Górnik. Dwukrotnie szansę miał Sow, a raz Liseth, który mając mnóstwo czasu niepotrzebnie chyba zdecydował się na strzał z powietrza. Do trzech razy sztuka – poprawność tego popularnego powiedzenia potwierdził w końcówce meczu Ousmane Sow, który najpierw wygrał pojedynek biegowy z obrońcami Lechii , a następnie z chirurgiczną precyzją wykończył akcję. W doliczonym czasie gry przepiękną paradą popisał się Tomasz Loska, który obronił strzał Bobceka, a chwilę później nie dał zaskoczyć się po uderzeniu Rifeta Kapicia.
![Piłkarze walczący o piłkę na mokrej murawie podczas meczu w zielonych i niebieskich strojach. [e136cdbcdf2d]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a09f23-54ea-777e-b1d7-a2b31c9dfe6d.jpg?width=480&format=webp&quality=85)
Dzięki wygranej Górnik został pierwszym ćwierćfinalistą. Równie ważne jest to, że po kilku słabszych spotkaniach Trójkolorowi wrócili na właściwe tory, co z nadzieją pozwala czekać na piątkowy ligowy finisz.
Lechia Gdańsk - Górnik Zabrze 1:3 (1:2)
0:1 - Janicki 31'
0:2 - Sow 35'
1:2 - Kurminowski 39'
1:3 - Sow 85'
Lechia Gdańsk: Paulsen – Kałahur (Vojtko 85’), Olsson, Pllana, Kłudka (Wójtowicz 85’) – Zhelisko, Kapić, Ćirković, Sezonienko (Avad 56’) – Viunnyk (Tsarenko 62’), Kurminowski (Bobcek 62’)
Górnik Zabrze: Loska – Kmet (Szcześniak 59’), Janicki, Pingot, Janża – Donio, Hellebrand, Goh Lukoszek 88’), Sow, Liseth (Podolski 88’), Khlan
Żółte kartki: Zhelizko - Khlan, Goh, Janża, Sow
Sędzia: Tomasz Kwiatkowski

