![Czarno-biała fotografia z wręczeniem pucharu piłkarzowi na boisku. [d736278f1346]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a0910a-3d59-75ba-a924-84d051b6b9c1.jpg?width=960&format=webp)
STS Puchar Polski: Z Kolejorzem po raz czwarty
Mimo, że historia meczów Górnika z Lechem sięga 1956 roku, to jednak w rozgrywkach Pucharu Polski los kojarzył nas ze sobą niewiele razy.
Jutrzejszy mecz będzie zaledwie czwartym w historii, a i zaznaczyć należy, że formalnie raz graliśmy z rezerwami (choć praktycznie w pierwszym składzie) … ale po kolei.
Po raz pierwszy w rozgrywkach o Puchar Tysiąca Drużyn zagraliśmy w sezonie 1962/63. Było to na poziomie ćwierćfinału. Na stadionie w Dębcu pojawiło się 16 tysięcy kibiców, a zabrzanie zwyciężyli bez większych problemów 4:2. Łubem bramkowym podzielili się Jerzy Musiałek (2), Erwin Wilczek oraz Roman Lentner. Dla naszych rywali był to słaby sezon, bowiem zakończył się spadkiem z 1 Ligi. Górnicy z kolei odpadli w półfinale z Ruchem, za to zdobyli czwarty w historii tytuł Mistrza Polski.
W sezonie 1967/68 Górnik po raz drugi zawitał na mecz pucharowy do stolicy Wielkopolski. Lech grający wówczas na zapleczu 1 ligi (sezon wcześniej nawet w III lidze) w rozgrywkach PP odpadł już na bardzo wstępnym etapie, dlatego w rozgrywkach centralnych zespół reprezentowały rezerwy. W formalnie drugim zespole grali jednak w dużej mierze piłkarze z pierwszej drużyny. To na pewno pomogło w awansie do półfinału. Trafili jednak na Górnika, który kilka tygodni wcześniej pokonał Manchester United z Bestem i Charltonem w składzie. 20 Tysięcy kibiców oglądało bramki największych gwiazd Górnika: Zygfryda Szołtysika oraz Włodzimierza Lubańskiego. Po trafieniu Włodka w 48 minucie zabrzanie nieco zwolnili i mecz zakończył się wynikiem 2:0. W finale po hat-tricku Lubańskiego Górnik zdobył trofeum.
Ostatni mecz to historia najnowsza. Wielu kibiców z pewnością pamięta mecz sprzed czterech lat. W ćwierćfinale rozgrywek na trybunach Areny im. Ernesta Pohla zasiadło 12 tysięcy kibiców. Goście wygrali 2:0 po dwóch bramkach João Amarala. Lech dotarł do finału na Stadionie Narodowym, gdzie przegrał z Rakowem Częstochowa 1:3.
W latach świetności lepszy był Górnik, w 2022 roku rywale. Jak będzie tym razem? Odpowiedź poznamy jutro wieczorem.

