![Piłkarz w białym stroju kopie piłkę, obok rywal w bordowym. [e0fb16a68180]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a08baf-b49a-749a-89b1-28168736aa5b.jpg?width=960&format=webp)
Szalony mecz z minimalnym zwycięstwem rywali. Górnik - AS Monaco 2:3
To było niezwykle emocjonujące i świetne dla kibiców widowisko. Niestety z minimalną porażką, która stawia zabrzan w bardzo trudnej sytuacji przed meczem rewanżowym.
W IV rundzie eliminacji do Ligi Konferencji do Zabrza zawitało AS Monaco, renomowany zespół, który w swojej historii ośmiokrotnie zdobywał tytuł Mistrza Francji, a w 2004 roku wystąpił w finale Ligi Mistrzów. I choć zespół z maleńkiego księstwa przyjechał bez kilku największych gwiazd, to pewne było, że Trójkolorowych czeka arcytrudne zadanie.
Pierwsze minuty starcia były dość wyrównane, ale to goście już w 9. minucie otwarli wynik meczu za sprawą kontry, po której Mika Biereth pokonał Philippe Schulze. Zawodnicy AS Monaco prezentowali wysoką jakość w swoich poczynaniach boiskowych, a zdecydowanym królem środka pola był Denis Zakaria. Górnicy dali o sobie znać w 34. minucie, kiedy to groźnie z dystansu przymierzył Josema. Na posterunku był jednak doświadczony bramkarze reprezentacji Finlandii, Lukáš Hrádecký. Chwilę później piłkę w siatce powinien umieścić Lukáš Sadílek, ale jego strzał z pierwszej piłki poszybował ponad poprzeczką. Więcej problemów bramkarz AS Monaco miał z uderzeniem Maksyma Khlania, ale udało się sparować piłkę na rzut rożny. To był bardzo dobry okres gry zabrzan.
![Piłkarze walczą o piłkę na czerwonym tle stadionu. [4994ad9e6eb4]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a08baf-af61-70e4-823b-2906f7db5395.jpg?width=480&format=webp&quality=85)
Druga połowa rozpoczęła się podobnie jak pierwsza, czyli od dość szybkiej bramki AS Monaco. Lamine Camara huknął z pierwszej piłki jak z armaty, nie dając żadnych szans na interwencję Philippe Schulzowi. Chwilę później debiutanckiego gola w Naszych barwach zdobył Erik Prekop. Najlepiej odnalazł się w polu karnym po centrze Erika Janży. Nie dane było nam jednak długo cieszyć z tego gola. W 58. minucie Stanis Idumbo dośrodkował w pole karne, a tam celnie głową uderzył Paris Brunner wyprowadzając AS Monaco na dwubramkowe prowadzenie. Prowadzeni przez fantastyczny doping Trójkolorowi nie złożyli broni. Zdołali zdobyć drugą bramkę, przedłużającą nadzieję na korzystny wynik. Po zgraniu piłki przez Paulo Bernardo świetnym instynktem popisał się Sondre Liseth. W końcówce meczu dobrze po uderzeniu Anisa Soubeira z rzutu wolnego interweniował Schulze. W ofensywie nie byliśmy jednak w stanie doprowadzić do wyrównania w tym starciu.
Rewanż za tydzień w czwartek o godzinie 18:45.
Górnik Zabrza - AS Monaco 2:3
Bramki: Erik Prekop 53, Sondre Liseth 74 - Mika Biereth 9, Lamine Camara 51, Paris Brunner 58
Górnik Zabrze: Schulze - Sacek, Janicki, Josema, Janża, Dietz, Sadilek (66' Urbański), Bernardo (81' Antiste), Federico (74' Durdov), Chłań, Prekop (66' Liseth)
Trener: Michał Gasparik
AS Monaco: Hradecky - Vanderson (55' Teze), Dier, Sané, Mawissa (80' Nazinho), Zakaria (89' Benzahra), Camara, Detoubert (55' Soubeir), Idumbo, Brunner, Biereth (81' Konate)
Trener: Filipe Luis Kasmirski
Żółte kartki: Dietz, Janża (Górnik) - Detourbet, Soubeir (AS Monaco)
Sędzia: Martin Matosa (Słowenia)
Widzów: 23 027

