![Mężczyzna w czarnej kurtce z logo klubu sportowego, uśmiechnięty, na tle zamglonego krajobrazu. [d82bc84f42b7]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a09f09-c11d-71ca-81f8-433af36c0d08.jpg?width=960&format=webp)
I-drużyna
Trener Gasparik i piłkarze po pierwszym sparingu
Poniżej prezentujemy kilka pomeczowych wypowiedzi.

Oczywiście ważne jest to, że zagraliśmy bez kontuzji, ale też to o czym wcześniej wspominałem drużynie. Mamy tylko trzy sparingi, więc zależy nam na dobrej grze i wynikach. Dzisiaj to mieliśmy. Wygraliśmy i zagraliśmy na zero z tyłu. W naszej grze była też determinacja. W mojej opinii i pierwsza i druga połowa wyglądały w porządku. Skład w pierwszej połowie był trochę mocniejszy, po przerwie zagrało więcej młodych chłopaków, ale poradzili sobie i dobrze wyglądali. Jesteśmy zadowoleni (...) W domu zostali Rafał Janicki, który ma troszkę problemów ze stopą, ale od poniedziałku wróci do pracy z zespołem. Lukas Ambros już jest w pełni treningów, ale nie chcieliśmy jeszcze dzisiaj ryzykować. W jego przypadku to była cały czas ta kostka z końcówki poprzedniej rundy. Patrik Hellebrand potrzebuje jeszcze kilka dni przerwy, by być gotowy do treningów i grania na 100 procent.
Całość wypowiedzi trenera można znaleźć na kanale IV Trybuna - TUTAJ.

Cieszy nas ten pierwszy sparing, a przede wszystkim to, że wygraliśmy. Myślę, że zagrałem niezłą połowę. Za nami pierwszy tydzień, on zawsze jest ciężki. Dobrze też, że dziś mecz skończyli wszyscy zdrowi. Co do warunków, to proste. Jest zima, więc musi być zimno. Gospodarze bardzo dobrze przygotowali ten mecz i płytę. Trzeba pracować i walczyć, bo niedługo wracamy do ligi. Jeszcze kilka dni przygotowań w Zabrzu, a później obóz.

Patrzymy na ten mecz przede wszystkim przez pryzmat treningu i przygotowań. Oczywiście przyjemnie jest wygrać. To zawsze mobilizuje to daje chęć do jeszcze mocniejszej pracy. Jutro dzień wolnego, a od poniedziałku wracamy do pracy (…) MSK Żylina to dobry zespół i w dodatku grali w domu, a to pomaga (śmiech). Grali też piłką i to mi się podobało. Co do warunków, to ja nie chcę narzekać. W tym czasie musisz być przygotowany na wszystko i w treningu i w meczu. Jesteśmy przecież profesjonalistami. Fanie, że potrenujemy mocno w Turcji, gdzie będzie cieplej, ale jak wrócimy, to przecież grać będziemy w zimowych warunkach w Polsce i trzeba na to również być gotowym.

Czułem się dzisiaj bardzo dobrze. Zagrałem na nowej dla mnie pozycji, czyli na skrzydle z ważnymi zadaniami taktycznymi. Myślę jednak, że dałem sobie radę (…) Rzeczywiście raz znalazłem się w sytuacji do oddania strzału. Niepotrzebnie włożyłem w niego tak dużo siły. Mogłem nieco bardziej poszukać, spojrzeć na bramkarza. Wtedy mogłoby skończyć się bramką (…) Każdy trening, czy mecz w pierwszej drużynie to dla mnie duża szansa, by pokazać się trenerowi z dobrej strony, by mnie zapamiętał. Mam nadzieję, że wkrótce będę miał kolejne okazje, by pokazać jeszcze więcej.

W pierwszej połowie gra toczyła się głównie od jednego pola karnego do drugiego. Było mało strzałów. Dobrze więc, że po przerwie strzeliliśmy jako pierwsi. Dobrze, że zagraliśmy i jeszcze lepiej, że spotkanie zakończyło się naszym zwycięstwem (…) Gra w takich warunkach pogodowych nie jest łatwa, dlatego nie mogę się doczekać pracy w Turcji. Nie jestem też zwolennikiem gry na sztucznej płycie, pewnie jak większość piłkarzy. Czasem jednak tak jest w okresie zimowym. Musimy wykonać swoją pracę, przygotować się, a nie zawsze jest szansa grać zimą na naturalnej trawie.

