20110428LUK003.jpg [819abf855d36]
Pozostałe

Urodziny Jana Banasia. Wszystkiego najlepszego i dużo zdrowia!

83. lata kończy dziś Jan Banaś, jedna z największych gwiazd w historii Górnika.

Jest pierwszym i do tej pory jedynym polskim piłkarzem, który doczekał filmu fabularnego na podstawie swojego bogatego i pokręconego życiorysu. Urodził się 29 marca 1943 roku w Berlinie jako Hans-Dieter Banas. Mama była Ślązaczką z Katowic, ojciec niemieckim oficerem, poznali się we Lwowie.

Po wojnie Jan Banas – tak się wtedy nazywał – mieszkał z mamą w Katowicach. Grał w Zrywie Chorzów, został mistrzem Polski juniorów. Mając 19 lat przeniósł się do Polonii Bytom, w której barwach strzelił 50 goli w lidze. Byłoby ich pewnie więcej, ale mając 23 lata został w Szwecji za namową ojca, który obiecywał mu kontrakt w Bundeslidze. Skończyło się na treningach i sparingach w FC Koeln, a ojciec okazał się oszustem. Piłkarz wrócił do Polski, osobiście „winy” wybaczył mu wojewoda Ziętek, a  ceną było dodanie kreseczki nad S w nazwisku. Teraz piłkarz nazywał się Jan Banaś.

W 1969 roku trafił do Górnika, gdzie tworzył doskonały atak z Lubańskim i Szaryńskim, a potem z Szarmachem. W 124 meczach strzelił 35 goli, trafiał w europejskich pucharach i w reprezentacji Polski. Bez jego bramek Polska nie pojechałaby na igrzyska do Monachium, skąd przywiozła złoto. Trafił też na 1:0 w meczu z Anglią na Stadionie Śląskim w el. MŚ. Tej imprezy też nie zaliczył. Decydowała polityka, Banaś miał zakaz wyjazdów z kadrą do Niemiec, a to właśnie tam odbywały się wówczas najważniejsze imprezy. 

W 1969 roku trafił do Górnika. W samą porę, by rozegrać najlepszy sezon w europejskich pucharach: 

- To był czas kiedy mieliśmy fantastyczny zespół. W drodze do finału pokonaliśmy naprawdę dobre zespoły. Strzeliłem w tych meczach pięć goli, najbardziej pamiętny to chyba ten w półfinale z Romą w pierwszym meczu w Chorzowie. Niestety finał przegraliśmy. Może zabrakło szczęścia, może trochę czasu na odnowę.  Graliśmy finał tydzień po trzecim spotkaniu z Romą. Piłkarze City mieli jednak tydzień dłuższy odpoczynek. Może... Premia za zwycięstwo była jak na nasze warunki spora, po 300 dolarów. Wygrali jednak Anglicy. Dostali po 12 tysięcy funtów... - wspominał Banaś.

Czarno-białe zdjęcie z meczu piłkarskiego, zawodnik w białej koszulce wykonuje wślizg. [e4e60499907c]

Z Górnikiem awansował do finału PZP i dwa razy sięgnął po dublet. Potem grał w USA, w Meksyku, Belgii, Francji… Do Polski wrócił po latach. W 2017 roku na ekrany wszedł film „Gwiazdy” opowiadający o jego życiu. Jego wizerunek uświetnia Galerię Sław Górnika Zabrze.  Do niedawna jeszcze regularnie bywał prawie codziennie na treningach zespołu. Choć dziś ma problemy ze zdrowiem, co nie pozwala na tak częste wizyty, on dalej żyje Górnikiem.  Kilka dni temu wraz ze Stanisławem Oślizłą oglądał mecz pomiędzy pierwszą, a drugą drużyną Górnika. 

PANIE JANKU, RODZINA GÓRNIKA ZABRZE SKŁADA PANU ŻYCZENIA! PRZEDE WSZYSTKIM ZDROWIA ORAZ DOCZEKANIA KOLEJNYCH SUKCESÓW NASZEGO KLUBU!

Czarno-białe zdjęcie mężczyzny z krótkimi ciemnymi włosami w białej koszulce na tle rozmytej zieleni. [a6528ee19f44]

Sponsorzy i partnerzy

Sponsor główny

STS

Partner strategiczny

Madej Wróbel - Wędliny

Partnerzy

EnviesaAMIOKumho TireOptymer TradePeaky BarberStanleyTatoo by PeakyZARYS International GroupAAA AutoCorrendon AirlinesHatomiManufaktura MilanNTIOSHEEDMT ProgressKapicaDe SilvaForsecIzi ProjektKagrexMoto TruckSo InvestSUNFALLVoltrogPsiBufetCub CadetFuchs

Oficjalny Partner Motoryzacyjny

Toyota Czajka

Sponsor techniczny

Reebok

Oficjalny browar

Browar Racibórz

Partner Technologiczny

GreenGo Group

Rozgrywki

Ekstraklasa