![Piłkarze podczas meczu, jeden w białym stroju, dwóch w ciemnoszarym, dynamiczna akcja na boisku. [cee1bba24901]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a09f23-6e24-7057-aa7b-b1842585e278.jpg?width=960&format=webp)
W Lechią w Pucharze po raz ósmy
W przeszłości los siedmiokrotnie kojarzył Górnika z Lechią w rozgrywkach Pucharu Polski. Jak wyglądał ich przebieg? Szczegóły w poniższym artykule.
Pucharowe kontakty Górnika z ekipą z Gdańska zaczęły się już w 1954, kiedy to zabrzanie byli jeszcze drugoligowcem. Na dwa lata przed pierwszym sezonie na najwyższym szczeblu i na trzy, przed pierwszym mistrzostwem kraju. Wówczas, 7 marca, w obecności 5 tysięcy kibiców lepsi co prawda byli gospodarze, którzy zdobyli bramkę w 115 minucie po rzucie karnym Władysława Musiała, ale jak się później okazało w barwach Lechii zagrał piłkarz nieuprawniony, stąd rezultat zweryfikowano jako walkower dla zabrzan.
Trzy lata później (1957) nasz zespół ponownie wyjechał nad morze. W 1/8 finału nie było wątpliwości. Ernest Pohl, Roman Lenter i Edmund Kowal wpisali się na listę strzelców, a Górnik wygrał 3:0. W tym sezonie Trójkolorowi dotarli po raz drugi z rzędu dotarli do finału … i po raz drugi ten finał przegrali (1:2 z ŁKS-em).
Na trzecią w historii potyczkę Górnika i Lechii w Pucharze Polski przyszło kibicom czekać do sezonu 1976/77. I tym razem areną rywalizacji był stadion w Gdańsku. Rozstrzygnięcie przyszło w dogrywce. Po bramkach Stanisława Gzila i Mariana Wasilewskiego zabrzanie – wówczas już 6-krotni zdobywcy Pucharu Polski – wygrali 2:0.
Rok 1987 przyniósł pierwszą rywalizację w Zabrzu. Górnik w tym sezonie był niezwykle mocny – po raz 14. Zdobył Mistrzostwo Polski, więc Lechia nie miała w Zabrzu większych szans. Wynik otworzył Ryszard Komornicki, a następnie hattrickiem popisał się Ryszard Cyroń.
Kolejna rywalizacja z roku 2007 przyniosła jedyne w historii naszych pucharowych bojów z Lechią rzuty karne. Po 90 minutach było 1:1 (Paweł Buzała – Adam Danch). W dogrywce obie drużyny również zdobyły po bramce (Paweł Buzała – Tomasz Zahorski). Karne minimalnie lepiej wykonali gdańszczanie, wygrywając 5:4. Pomylił się strzelający jako ostatni Maris Smirnovs.
Ostatnie dwa mecze, to dwie porażki w Zabrzu. Warto dodać, że, w ostatnim pucharowym starciu (1/4 finału w sezonie 2018/19) w drużynie Lechii grał dzisiejszy zawodnik Górnika, Jarosław Kubicki.
Jak widać pierwsza – starsza – część rywalizacji, należała do Górnika, w ostatnich latach jednak Lechia okazywała się trudną do sforsowania przeszkodą. Miejmy nadzieję, że jutro Trójkolorowi nawiążą do pojedynków sprzed kilku dekad i wyeliminują rywali.

