![Dwóch mężczyzn stoi obok siebie i pokazuje kciuk w górę. [5ea4232454fd]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a08f83-057e-7362-9be8-80c06ab9415d.jpg?width=960&format=webp)
Waldemar Matysik: Przeżyłem coś wspaniałego!
Legendarny pomocnik Górnika i reprezentacji Polski gościł na ostatnich dwóch spotkaniach Trójkolorowych. W niedzielę spotkał się z kibicami w Strefie Kibica. Po ostatnim gwizdku poprosiliśmy o krótką rozmowę.
Bartek Perek: - Jesteśmy po meczu, który dał nam, a Tobie z pewnością również wiele wrażeń. Podzielisz się nimi z nami?
Te wrażenia są cudowne. To co przeżyłem, to coś niesamowitego. Muszę Ci powiedzieć, że już to, jak prowadzisz mecz, współpracujesz kibicami, jest bardzo fajne. Zawsze jak rozmawiam z kolegami z lat osiemdziesiątych, to mówię, że z takim wsparciem fanów mielibyśmy jeszcze z dziesięć punktów nad innymi drużynami. Nawet dziś z kibicami żartowałem, że chętnie wszedłbym jeszcze w takim meczu na dziesięć minut.
- A sam mecz jak Ci się podobał?
Łatwo nie było. Czułem to, jako piłkarz, że wygra. Widać, że są dobrze przygotowani, że gra się układa. Przecież w czwartek był ciężki mecz, więc dzisiaj obawiałem się końcówki. Tutaj przy stanie 2:0 wydawało się, że wszystko jest pod kontrolę, ale po błędzie straciliśmy gola, później jeszcze gra w osłabieniu. Górnik jednak świetnie się bronił. Wisła nie stworzyła żadnych szans i wygraliśmy zasłużenie. Mecz szybki. Wisła też dobrze grała, to techniczna drużyna. Widać było, że dążą do remisu, ale Górnik bronił znakomicie.
![Dwóch mężczyzn trzyma białą koszulkę z numerem 7 na tle ściany zdjęć. [afc37d83ea9e]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a08f82-f9d8-7149-8813-b30664022b02.jpg?width=480&format=webp&quality=85)
Waldemar Matysik przekazał na rzecz przyszłego klubowego muzeum mistrzowską koszulkę z lat osiemdziesiątych!
- Przed meczem spotkałeś się z kibicami w Strefie Kibica. Spotkanie, które miało potrwać godzinę, przedłużyło się do niemal dwóch. Chyba Ci się podobało?
Bartek, to było wspaniałe. Kibice wspominali mnie tak, jakbym w ogóle nie odszedł z Górnika. Było to bardzo ciepłe. Mówili mi: Waldek, byłeś najlepszym piłkarzem w pomocy. Wspominali mecz z Legią, gdy rywalizowałem z Dariuszem Dziekanowskim. Jeżeli będzie okazja to chętnie skorzystam z kolejnego zaproszenia. Bardzo mnie cieszy, że byli nie tylko starzy, ale mnóstwo młodych ludzi i dzieciaków. Rozdałem i podpisałem chyba z 500 zdjęć. Nie mogłem wyjść po godzinie, dlatego sam to przedłużyłem tyle, ile się dało.
- Oglądałeś z trybun dwa ostatnie mecze. Na co Twoim zdaniem stać Górnika w tym sezonie.

- Jak będą grali tak jak grają, to mogą grać o najwyższy cel. Skoro w poprzednim sezonie zakończyli na miejscu drugim, to czemu w tym nie mają powalczyć o mistrzostwo? Oczywiście rywali są trudni, ale w Górniku widać ogromny postęp na boisku. Widać bardzo dobre transfery. Niesamowicie podobał mi się ten zawodnik, który fryzurą przypominał Carlosa Valderammę (śmiech). Przepraszam, że tak mówię, ale jeszcze nie do końca opanowałem wszystkie nazwiska, a przeciw słynnemu Kolumbijczykowi miałem okazję grać. Jest szybki i ma wspaniałą technikę. Było widać, że w końcówce już go łapały skurcze, ale to efekt gry na wysokich obrotach w angielskim stylu, co trzy dni. Górnik jest jednak dobrze przygotowany. Może tak jak my biegali po górach. To jest niezwykle istotne. Udowodnili, że mają świetne przygotowanie. I co ważne - zmiany. Rezerwowi trzymają ten sam poziom, a często wzmacniają zespół. To ważne dla trenera i dla Klubu.

