![DSC02562.jpg [a1bfa7506fb7]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a0afac-1a92-7691-a788-c090fcb428bb.jpg?width=960&format=webp)
Władze Górnika spotkały się z przedstawicielami mediów
W środę w Klubie Biznesu Areny Zabrze reprezentacja władz Górnika spotkała się z dziennikarzami. Rozmawiano zarówno o finansach, organizacji i zmianach w Klubie, jak i sytuacji sportowej i perspektywach na obecny sezon.
Tym razem nie była to klasyczna konferencja prasowa. Spotkanie przybrało charakter rozmowy o Górniku ... rozmowy obszernej, bo trwającej ponad godzinę. Z przedstawicielami mediów spotkał się zarząd Górnika: Bartłomiej Gabryś oraz Michał Siara, dyrektor sportowy Łukasz Milik, a także Lukas Podolski, który wystąpił w kiku rolach: piłkarza, ale również Ambasadora Górnika i społecznego doradcy zarządu.
![DSC02571+%281%29.jpg [52062f844519]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a0afac-07f5-7391-bb17-366e3aab60e8.jpg?width=480&format=webp&quality=85)
W kwestiach sportowych głos zabierali przede wszystkim Łukasz Milik i Lukas Podolski. Dziennikarzy interesowały potencjalne plany pozyskania nowych piłkarzy: - Planujemy jeszcze wykonać jeden, maksymalnie dwa transfery. Raczej nie w najbliższych dniach, bo jesteśmy zadowoleni z kadry i pracujemy cierpliwie - powiedział dyrektor sportowy 14 - krotnych Mistrzów Polski, jednocześnie podkreślając rolę Poldiego przy pozyskiwaniu piłkarzy: - Nieraz jest tak, że zanim skończę rozmawiać przez telefon z agentem potencjalnego nowego piłkarza, to Lukas już kontaktuje się z nim np. za pośrednictwem Instagrama. Pomaga we wszystkich działach, począwszy od sportu na sponsoringu skończywszy. Z mojej perspektywy gdy poproszę go o pomoc, to zawsze ją otrzymuję. Gdy powiem, że brakuje mi siły przebicia do danego klubu i przydałoby się wsparcie, to wówczas do akcji wchodzi Lukas i swoimi kanałami próbuje pomóc i przekonać piłkarza, czy klub do danego transferu.
Poruszono również kwestię transferów wychodzących. Milik podkreślił, że obecnie fundamentalną sprawą jest to, by część wpływów zabezpieczyć na wzmocnienie zespołu: - Zawsze rozpatrujemy każdą ofertę. Kierujemy się dobrem i zawodnika i Klubu. Czy piłkarz jest zadowolony, czy ma szansę się rozwinąć i czy my jesteśmy w stanie zainwestować pieniądze, kogoś sprowadzić w jego miejsce. Tak teraz z Prezesem działamy, by jakąś część pieniędzy z transferów zostawić w dziale sportowym. Wcześniej było z tym ciężko, bo pieniądze zawsze wpadały do studni. (...) W Górniku piłkarze wiedzą, że nie są niewolnikami. Nie trzymamy ich na siłę. Każdorazowo przy ofercie siadamy do stołu i rozmawiamy. Wybieramy najbardziej korzystne rozwiązanie i dla Klubu i dla zawodnika. Podobnie było z Ennalim, za którego wpłynęły cztery oferty. Na sam koniec wybraliśmy te rozwiązanie, które było najbardziej korzystne i dla niego i dla Górnika.
![DSC02538.jpg [75c8f4260694]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a0afac-0d07-7462-8a04-bb878ad44060.jpg?width=480&format=webp&quality=85)
Lukas opowiadał również o zmianie postrzegania Górnika, szczególnie poza granicami kraju: - Oczywiście, że się zmienia. Jakieś 80% treści, które publikuję w swoich social mediach – czy to zdjęcia, czy to filmy – dotyczą Górnika. Górnik to marka. Była przed moim przyjściem, jest teraz, będzie również kiedyś, gdy mnie już w Klubie nie będzie. Teraz tu jestem i mam ochotę pociągnąć tę markę do góry. Mam chęć zrobić tu coś fajnego. Powtórzę, że Górnik zawsze był marką, a teraz wyszło to poza Polskę. Obecnie do Klubu zwraca się wielu dziennikarzy z Anglii, Niemiec, chcą przeprowadzać wywiady, przyjeżdżają na mecze. W świat idzie atmosfera i show, które robią kibice. I właśnie o to chodzi. Po to się gra w piłkę, żeby jechać na maksa i wykorzystać to. To nie jest moje podejście, by usiąść i pracować od ósmej do szesnastej - powiedział Poldi.
O sytuacji finansowej Górnika opowiedział członek zarządu: Bartłomiej Gabryś: - To nie jest tak, że w ciągu dwóch miesięcy sytuacja finansowa Klubu stała się fantastyczna. Tak nie jest. Natomiast patrzę na przyszłość z większym optymizmem. Cieszę się, że Łukasz Milik w tych ramach finansowych, które określiliśmy cały czas się odnajduje. Tworzy to pewną wspólną całość. Nie wchodzę w szczegóły. Interesuje mnie efekt końcowy tej ramy. Jeśli ją utrzymamy to z jednej strony możemy tworzyć pewną jakość sportową, a z drugiej utrzymywać coraz zdrowszy Klub w wymiarze finansowym. Mamy nowy układ z ZUS-sem, mamy spłaconą jedną dużą pożyczkę – porozumienia z PZPN i ŚLZPN w rozłożeniu zaległości na raty. Trzeba dbać o koszty, ale istota to dbać o przychody. Utrzymaliśmy Węglokoks, mamy dwóch sponsorów Konecke i Gluckgefuhle Festiwal dzięki pomocy Lukasa.
O swoich zadaniach i celach opowiedział Michał Siara, który kilka dni temu wzmocnił zarząd Klubu: - Zgadzam się z prezesem Gabrysiem, że są dwie główne rzeczy do zrobienia. Po pierwsze cięcie kosztów, a po drugie doprowadzenie do tego, by Klub więcej zarabiał na każdym polu. To są nasze wspólne działania. Dodatkowo kwestia prywatyzacji i naszej pracy, która w tym obszarze jest do wykonania. Po to by wesprzeć miasto, jako właściciela w tym procesie. Mając za sobą lata w piłce i sporcie, chciałbym wnieść profesjonalizm do organizacji. Kwestie marketingu i tego jak powinno to funkcjonować, żeby móc zapełnić ten obiekt. Średnia z ostatniego sezonu wynosiła trochę poniżej 17. Tysięcy. Mam nadzieję, że nasza praca i wyniki zespołu spowodują, że zapełnimy stadion. Przecież zaraz będzie nowa trybuna i ponad 31. tysięcy miejsc, które i również chcemy zapełnić. To są kluczowe elementy, które ja traktuję jako wyzwanie. Mamy plan, trwają prace nad działaniami.
![DSC02549+%281%29.jpg [bc7a66713cf2]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a0afac-11f5-7667-881c-c5fee48e95bc.jpg?width=480&format=webp&quality=85)
Mający wieloletnie doświadczenie w branży piłkarskiej Michał Siara zwrócił uwagę na bardzo istotną kwestię: - Trzeba wiedzieć, że mecz sam w sobie, biorąc pod uwagę liczbę rozrywek które są wokół, nie może być już samym meczem. Staramy się zrobić dla kibiców coś jeszcze, by mogli przyjść wcześniej z rodziną. By był to dla nich event, a nie tylko sam mecz. Chcemy, by kibice byli dumni z Klubu na boisku, a po drugie z powodu tego, jak są traktowani przez nas. Mam nadzieję, że już w najbliższym czasie poczują, że dajemy większą wartość karnetowiczom, bo zależy nam na tym, żeby ludzie, którzy wspierają Klub od dłuższego czasu, przez cały sezon czuli się przez nas docenieni. Uważam, że nienajgorsza praca była wykonywana przez Górnik w szkołach, czy gminach. Mamy kolejny fajny pomysł, aby to rozwinąć w formie rywalizacji już od najbliższego meczu. To po to, by kibice mogli się sami napędzać w przychodzeniu na stadion. Jedyny element, który nas nieco hamuje, to ograniczanie kosztów i nie wydawania zbyt dużych środków na promocję meczu. Na pewno będziemy starali się zarobić pieniądze na to, by móc je później wydać na te wspomniane cele. Mam nadzieję, że pierwsze elementy uda się wdrożyć już od pierwszego domowego meczu - powiedział.
Lukas został również zapytany o przegraną inaugurację w Poznaniu: - W Poznaniu zabrakło nam Erika, Czekamy też na Ismaheela. Ta gra na pewno się ułoży i będzie wyglądać lepiej. Myślę, że nie musieliśmy przegrać tego meczu. W pierwszej połowie byliśmy nieco zaspani i wystraszeni. Może byłoby inaczej, gdybyśmy zagrali tak jak w austriackich sparingach. Ale sparingi to jedno, a liga drugie. Ten mecz pokazał, że przed nami dużo pracy (...) Teraz mamy ciężki mecz wyjazdowy z Puszczą. Wiemy jak niewygodnie grają. Potem kolejna dobra drużyna, czyli Pogoń. Po tych meczach będziemy wiedzieć więcej. Natomiast muszę powtórzyć, że dzisiaj Górnik nie jest jeszcze tak przygotowany, żeby dziś określić sobie najwyższe cele. Czasem ludzie za mocno szaleją, więc należy tonować nastroje. Trzeba mądrze budować, bo Górnik będzie też za dziesięć, dwadzieścia, czy pięćdziesiąt lat. Nie wolno tego robić na wariackich papierach. Poldi wyraził również duże zadowolenie ze współpracy i atmosfery panującej w Klubie: - Musimy wspólnie pracować. Mamy fajną ekipę, zespół który pracuje razem. Każdy ma pomysł, mogą być różnice, ale działamy razem na dobro Górnika.
![DSC02640.jpg [a71ff5ed2b2b]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a0afac-16a9-7024-84c3-9767bdaa79d2.jpg?width=480&format=webp&quality=85)
To oczywiście tylko wybrane wypowiedzi przedstawicieli Górnika. Obszerne relacje z wczorajszego spotkania znajdziecie na stronach internetowych takich redakcji, jak: Dziennik Zachodni, aplikacji Sport, Roosevelta 81, sportowych witrynach Super Expressu, czy portalu iGol.pl.

