![Grupa entuzjastycznych kibiców piłkarskich w niebiesko-białych strojach na stadionie. [9ea9085f2090]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a090aa-73a7-767c-bff1-ceacde784148.jpg?width=960&format=webp)
Wyrównanie w ostatniej akcji! Legia Warszawa - Górnik Zabrze 1:1
W meczu 28. kolejki PKO BP Ekstraklasy Górnik zremisował w stolicy z Legią 1:1. Gospodarze wyszli na prowadzenie w 82. minucie po rzucie karnym wykonanym przez Rafała Augustyniaka. Trójkolorowi wyrównali w ostatniej akcji doliczonego czasu gry. Jeden punkt dała główka Pawła Bochniewicza. Ale po kolei...
Z Bydgoszczy do Stolicy
Trzy dni po półfinale STS Pucharu Polski w Bydgoszczy, Trójkolorowi wrócili do ligowego grania, tym razem przyszło nam się mierzyć w Klasyku w Warszawie z Legią. Aby możliwie najlepiej wykorzystać czas, Górnik nie wracał do Zabrza, a po noclegu w Bydgoszczy udali się już w kierunku stolicy, by tam kontynuować i regenerację i przygotowania.
W składzie kilka zmian. W wyjściowej jedenastce zabrakło Josemy, Pawła Olkowskiego, Jarosława Kubickiego czy Yvana Ikia Dimiego. Szansę z kolei otrzymali między innymi Paweł Bochniewicz, Ondrej Zmrzly, Michal Sacek czy Lukas Ambros. Od pierwszej minuty na boisku w barwach 14 – krotnych Mistrzów Polski było aż pięciu Czechów.
Mecz poprzedziła minuta ciszy poświęcona pamięci zmarłego trenera Jacka Magiery, przy przepięknej oprawie przygotowanej przez kibiców gospodarzy. Legia pięknie pożegnała swoją legendę, trenera, a przede wszystkim człowieka cenionego w całej piłkarskiej Polsce.
![Czarna koszulka z czarno-białym zdjęciem mężczyzny i napisem pamięci. [c2f325433b3a]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a090aa-6089-7461-8cd1-1fb1289a0f32.jpg?width=480&format=webp&quality=85)
Konsekwentnie na zero z tyłu
Pierwsze 20 minut nie było porywającym widowiskiem. Gra była szarpana, z obu stron i straty i odbiory, a z drugiej strony niewiele strzałów na bramkę. W pierwszym fragmencie gry najbardziej elektryzującym momentem było męskie starcie Rafała Augustyniaka z Sondre Lisethem. W 24 minucie po niezłej akcji i wrzutce Patryka Kuna głową ponad bramką strzelił Wojciech Urbański. Kilka minut później nieco problemów Trójkolorowi mieli przy dośrodkowaniu legionistów. Zabrakło komunikacji między Marcelem Łubikiem a Sondre Lisethem. Na szczęście zakończyło się na strachu. W 37 minucie zabrzanie świetnie zamknęli Legię na jej własnym polu karnym. Akcję zakończyło dośrodkowanie Michala Sacka na głowę Ondreja Zmrzlego, który jednak przestrzelił. Do końca pierwszej połowy wiele więcej się nie wydarzyło, choć w ostatnich minutach piłką operowali głównie zabrzanie. Oba zespoły konsekwentnie realizowały swój plan, koncentrując się na tym, by nie popełniać błędów. Odzwierciedliły to statystyki po pierwszych 45. Minutach.
![Wykres porównujący statystyki dwóch drużyn, m.in. podania, strzały i faule. [4ccecb3c1fbd]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a090aa-661a-768b-b34e-c64af2be8d66.png?width=480&format=webp&quality=85)
Statystki po pierwszej połowie - dostarczone przez FOOVA
Pierwsze 45. minut podsumował na łamach Canal+ Paweł Bochniewicz.

- Nie chcę zapeszać, ale jest w miarę spokojnie. Nie mam dobrych wspomnień ze stadionu Legii, więc teraz jest ok, ale chcemy więcej (…) W końcówce pierwszej połowy mieliśmy piłkę dłużej, ale niewiele z tego wynikało. Liczymy, że w drugiej połowie będzie pod tym względem lepiej.
Kwadrans emocji i bohaterowie ostatniej akcji
Na drugą połowę zabrzanie wyszli z jedną zmianą. W miejsce norweskiego napastnika posłał w bój skutecznego ostatnio, a jednocześnie nieprzewidywalnego Yvana Ikia Dimiego. W 52. Minucie dość nieoczekiwanie w dobrej sytuacji znalazł się Radovan Pankov, trafił na nasze szczęście w boczną siatkę. Chwilę później prawą stroną przedarł się Urbański, po czym świetnie zagrał do Damiana Szymańskiego. Piłka po nodze Pawła Bochniewicza minęła bramkę. Legia jednak się rozkręcała. Chwilę później groźnie strzelał Juergen Elitim, co przyniosło rzut rożny. Po nim też było bardzo groźnie. W kolejnych minutach Górnicy odzyskali kontrolę. Aż do 82 minuty nie oglądaliśmy jednak celnego strzału. Zmienił to rzut karny, przyznany gospodarzom po analizie VAR, za zagranie ręką Rafala Janickiego. Niestety Rafał Augustyniak się nie pomylił. Kapitan Wojskowych uderzył potężnie pod poprzeczkę. Łubik był bez najmniejszych szans. W 84. Marcel wygrał za to pojedynek biegowy z Miletą Rajoviciem. W końcówce meczu na boisku pojawili się Kamil Lukoszek oraz Michał Rakoczy. Ten ostatni w 95. minucie świetnym strzałem zmusił do interwencji bramkarza Legii, co okazało się przełomowym momentem spotkania. Ostania akcja meczu to rzut rożny. Dośrodkowanie Rakoczego i Paweł Bochniewicz strzelił bramkę głową!!! Zaraz potem sędzia Damian Kos zakończył spotkanie.
![Piłkarze i trener świętują zwycięstwo na boisku, pełni radości. [b47fc2b39732]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a090aa-6e9b-731c-82ac-6f32b1712837.jpg?width=480&format=webp&quality=85)
Legia Warszawa Górnik Zabrze - Cracovia 1:1 (0:0)
1:0 - Augustyniak 82'
2:0 - Bochniewicz 96'
Legia Warszawa: Hindrich - Piątkowski, Augustyniak (kpt), Pankov, Wszołek, Elitim, Szymański (Jędrzejczyk 85'), Kun (Reca 85'), W. Urbański (K. Urbański 67'), Rajović (Krasniqi 85), Adamski
Trener: Marek Papszun
Górnik Zabrze: Łubik - Sacek, Janicki, Bochniewicz, Janża (kpt) (Lukoszek 85'), Hellebrand, Sadilek (Rakoczy 85'), Ambros (Kubicki 62'), Khlan (Massimo 75'), Zmrzly, Liseth (Ikia Dimi 46')
Trener: Michal Gasparik
Żółte kartki: Paweł Wszołek, Wojciech Urbański, Szymański, Mileta Rajović - Lukas Sadilek, Patrik Hellebrand, Maksym Khlan.
Widzów: 26 635
Sędzia: Damian Kos (Wejherowo)

