![Dwóch piłkarzy walczy o piłkę na boisku podczas meczu. [6bedcb4767a4]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a09f6d-d26e-73ce-bab0-7b6cdb26ef19.jpg?width=960&format=webp)
Zagłębie Lubin - Górnik: Róbmy swoje… [Historia meczów]
Ostatnie spotkanie z Arką Gdynia było bez wątpienia pokazem siły naszego zespołu. Goście tylko przez pierwsze cztery minuty drugiej połowy mieli nadzieję na korzystny rezultat, jednak w kolejnych dwudziestu stracili aż cztery gole. W najbliższy piątek naszych piłkarzy czeka konfrontacja z Miedziowymi. To zespół, który w tym sezonie tylko o jedno trafienie ustępuje liderowi w liczbie zdobytych goli. I co my na to? Po prostu róbmy swoje, jak mówią słowa jednego z utworów Wojciecha Młynarskiego…
Walczyli o mistrza
Klub z Lubina, pomimo, że powstał 3 lata przed Górnikiem, na piłkarskim szczycie zaistniał dopiero w sezonie 1985/86. Do pierwszego spotkania pomiędzy tymi zespołami doszło 22 września 1995 roku w Zabrzu. Andrzej Iwan i Marek Majka załatwili sprawę w trzy minuty i beniaminek wyjechał ze stadionu przy Roosevelta bez punku. W rundzie wiosennej również lepszy był Górnik, który wygrał w Lubinie 2:1. Ale już rok później piłkarze Zagłębia sprawili olbrzymią niespodziankę wygrywając w Zabrzu 3:1, mimo faktu, że wynik meczu otworzyli gracze Górnika. Była to jedna z zaledwie czterech porażek, której doznali nasi piłkarze w drodze po trzynasty tytuł. Jednak na pierwsze zwycięstwo z zabrzanami na swoim obiekcie lubinianie czekali aż do 1991 roku. To był sezon, w którym praktycznie do końca obie ekipy rywalizowały o mistrzostwo. Tamta porażka była jedyną, którą nasi piłkarze zanotowali wiosną. Ostatecznie tytuł po raz pierwszy w historii pojechał do Lubina a "trójkolorowi" musieli zadowolić się wicemistrzostwem. Następne kilkanaście lat to dla obydwu klubów okres w którym sytuowały się w środku ligowej tabeli, aczkolwiek mecze obu zespołów - jeśli nawet poziom był zróżnicowany, przynajmniej obfitowały w gole. W ogóle w sześćdziesięciu trzech rozegranych do tej pory pojedynkach, tylko pięciokrotnie padł wynik 0:0. Pewnie dlatego średnia bramek na mecz wynosi 2,74, co jest przyzwoitym wynikiem.
Różne koleje historii
Lata 2003 - 2009 to chyba najlepszy okres w historii Zagłębia. Klub zdobywa ponownie mistrzostwo, dwa razy jest drugi a raz musi zadowolić się "brązem". Z kolei kibice Górnika o tamtym okresie woleliby raczej zapomnieć. Dlatego i bilans mało atrakcyjny: 5 remisów i 3 porażki. W 2010 roku po rocznym pobycie na zapleczu wielkiej piłki Górnik wrócił do ekstraklasy. To właśnie po awansie nasi piłkarze zanotowali najwyższe zwycięstwa z lubinianami. W sezonie 2010/11 "trójkolorowi" pokonali rywali przy Roosevelta aż 5:1, a pół roku później 4:1. A przecież rywale mieli wówczas niezły zespół z Pawłowskim, Abwo, Rymaniakiem, Wilczkiem czy grającym w przyszłości w Zabrzu - Dawidem Plizgą. Interesująco było w sezonie 2015/16. Górnikowi, jak wszyscy pamiętamy zdecydowanie nie szło od początku sezonu. Długo nasz zespół okupował szesnaste miejsce. Jednak ostatnie rozgrywane w listopadzie i grudniu udane mecze już z rundy wiosennej, przyniosły nadzieję na poprawę. Kilka dni przed Bożym Narodzeniem Górnik efektownie wygrał w Lubinie 4:2 i przerwa w rozgrywkach pozwalała mieć nadzieję na udany koniec sezonu.... Niestety, jak się skończyło, pamiętamy wszyscy.
Świadkami dobrego spotkania byli kibice w kwietniu 2022 roku, bowiem w meczu rozgrywanym w Lubinie sporo się działo. Już w jedenastej minucie Górnik prowadził 2:0 po bramkach Krzysztofa Kubicy i Dariusz Pawłowskiego. Potem skutecznością popisał się Starzyński i pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem Górnika 2:1. Druga rozpoczęła się podobnie i po siedmiu minutach „trójkolorowi” prowadzili 4:1. A celnością uderzeń zaimponowali tym razem Piotr Krawczyk i Bartosz Nowak. Co prawda kilka minut później Szysz skutecznie egzekwował rzut karny, ale w tym dniu wyższość naszego zespołu nie podlegała dyskusji, który do ostatniego gwizdka kontrolował wydarzenia na boisku i zasłużenie zwyciężył 4:2.
Pierwsze spotkanie sezonu 2024/25 mogło się podobać publiczności zgromadzonej na zabrzańskim stadionie. Mecz był od początku do końca prowadzony w szybkim tempie, a gra błyskawicznie przenosiła się spod jednej bramki pod drugą. W sumie obydwa zespoły oddały aż 42 strzały na bramkę rywala. Cóż z tego, że aż 27 było autorstwa „trójkolorowych”, skoro ten jedyny skuteczny był dziełem rywali, którzy w 32. minucie wykorzystali swoją okazję. A niewątpliwymi bohaterami tego widowiska byli bramkarze obydwu ekip - Michał Szromnik i Dominik Hładun.
Rewanż w Lubinie dobrze rozpoczął się dla „trójkolorowych”, bowiem już w 14. minucie do bramki rywali trafił Yōsuke Furukawa. Po tej zdobyczy nasz zespół nabrał jeszcze więcej j pewności siebie i do końca pierwszej odsłony prezentował się dużo lepiej od gospodarzy. Niestety druga połowa przyniosła zupełną zmianę sytuacji na boisku a efektem tego był gol wyrównujący w 51. minucie. Teraz to lubinianie zaczęli dominować, natomiast Górnicy zupełnie zagubili rytm gry z pierwszych 45 minut. W 71. minucie gry sędzia podyktował rzut karny dla „miedziowych” i zrobiło się 2:1. Po tej stracie nasz team coraz bardziej gasł na boisku. W piątej minucie doliczonego czasu gry okazję na wyrównanie miał Lukas Ambros, ale jego strzał sprzed linii pola karnego nieznacznie minęła słupek. Niestety, trzecia porażka z rzędu stała się faktem…
Górnik - Zagłębie Lubin w liczbach:
w Zabrzu: 36 13-13-10 bramki 51:42
w Lubinie 36 11-13-13 bramki 48:53
w sumie: 72 24-26-22 bramki 101:95
opr. Marek Dziechciarz

