![Piłkarz w złotej koszulce świętujący bramkę na tle rozmytych zawodników i sędziego. [833414ff8943]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a09068-1c07-7715-bf82-0a03867f63c8.jpg?width=960&format=webp)
Złoty gol Khlana! Wisła Płock - Górnik Zabrze 0:1
Trójkolorowi w walce o podium! Szanse na zakończenie sezonu na medalowej pozycji znacznie się powiększyły po dzisiejszej wygranej w Płocku. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył Maksym Khlan po kapitalnej akcji Lukasa Ambrosa.
Po domowej porażce z Zagłębiem Lubin i bezbramkowym remisie w Gdyni, Trójkolorowi bardzo chcieli wrócić w końcówce sezonu na zwycięskie tory, tym bardziej, że stawką jest przecież obecność na podium, z dużymi szansami na wicemistrzostwo.
![Drużyna piłkarska ustawiona na boisku z dziećmi, za nimi pełne trybuny kibiców. [8c6945a997ad]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a09067-f8b0-7588-82f4-f7974703e63c.jpg?width=480&format=webp&quality=85)
Górnicy zanotowali niezły początek, w dużej mierze za sprawą aktywnego Maksyma Khlana. W 7 minucie ukraiński skrzydłowy wszedł w swoim stylu w pole karne rywali, czego efektem była dobra okazja Jarosława Kubickiego. W 15 minucie było bardzo groźnie za sprawą wspomnianego już duetu. Ponownie w roli podającego Khlan, Kubicki strzelił w światło bramki, ale świetnie zachował się Rafał Leszczyński. W międzyczasie gospodarze również starali się wypracować swoje okazje. Widoczny był Dion Gallapeni, który ładnie pokazał się w szarży w poprzek pole karnego. Na szczęście dla zabrzan nie zdołał oddać strzału.
![Piłkarze w trakcie meczu, zawodnik w złotej koszulce prowadzi piłkę. [a70de41498ad]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a09067-ff2b-740d-8bc4-7e5d532cd631.jpg?width=480&format=webp&quality=85)
Warto zaakcentować również dośrodkowanie Ondreja Zmrzlego na głowę Pawła Olkowskiego, który w powietrzu powalczył z bramkarzem gospodarzy. Leszczyński skutecznie utrudnił doświadczonemu piłkarzowi zdobycie gola. Długimi fragmentami zabrzanie zamykali gospodarzy w obrębie własnej trzydziestki, choć już więcej dogodnych sytuacji przed przerwą nie udało się stworzyć. Zabrzanie nie grali źle, szczególnie do 20 metra. Martwić jednak mógł fakt, że była to już piąta z rzędu połowa, bez zdobyczy bramkowej.
Przed zejściem na przerwę Maksym Khlan podzielił się swoją opinią z reporterem Canal+.

Musimy poprawić grę ofensywną zarówno z mojej strony, jak i drugiego skrzydła, bo to że mamy przewagę to nic nie znaczy. Gramy dobrze, ale każdy zespół chce zdobywać punkty i musimy znaleźć sposób, by otworzyć defensywę rywali. Wierzę, że w drugiej połowie się to uda.
Słowa Maksyma okazały się prorocze, choć łatwo nie było.
Drugą połowę Górnicy rozpoczęli od świetnego uderzenia solenizanta, czyli Patrika Hellebrand. Ponownie dobrze dysponowany Leszczyński pozbawił nas szansy na świętowanie bramki. Na kolejny celny strzał zabrzan czekaliśmy to 58. Minuty. Uderzenie Khlania nie było jednak specjalnie groźne. W 65 minucie świetnie w tym meczu grający Josema wspaniale powstrzymał Saida Hamulicia, który wyszedł z kilkudziesięciometrową kontrą. Chwilę później w środek bramki Wisły strzelił Lukas Sadilek. Na 20 minut przed końcem trener Michal Gasparik posłał w bój Erika Janżę, Lukasa Amborsa oraz Lukasa Podolskiego. Jednak w 72 minucie to Nafciarze stworzyli swoją najlepszą okazję, po której Quentin Lecoeuche oddał strzał, który po nodze Rafała Janickiego trafił w poprzeczkę. Kilkadziesiąt sekund później po rzucie rożnym aluminium raz jeszcze przyszło Trójkolorowym z pomocą. Dwie poprzeczki w ciągu minuty. Ufff! Mieliśmy wielkie szczęście.
![Piłkarz w złotej koszulce świętujący bramkę na tle rozmytych zawodników i sędziego. [fa0fb51e1f1c]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a09068-0bcf-704c-81b8-1807e3fb141e.jpg?width=480&format=webp&quality=85)
W 75 minucie wspaniale zagrał Lukas Ambros. Najpierw zaliczył odbiór na własnej połowie, następnie przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów, wymanewrował jednego z rywali i świetnie zagrał do Maksyma Khlana. Ukrainiec świetnie dokręcił, piłka odbiła się od słupka i wpadła do siatki. W W doliczonym czasie gry Podolski uderzył z wolnego ponad bramką, zaraz potem sędzia Wojcech Myć zakończył mecz. Nie był to może najpiękniejszy mecz, ale najważniejsze, że zasłużone trzy punkty jadą do Zabrza.
![Tłum kibiców na trybunach stadionu podczas meczu piłkarskiego. [b77b7b3eacfb]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a09068-131a-7262-aae6-8c53bbdea832.jpg?width=480&format=webp&quality=85)
Wisła Płock – Górnik Zabrze 0:1 (0:0)
0:1 – Khlan 75’ (asysta Ambros)
Wisła Płock: Leszczyński – Lecoeuche, Kamiński, Mijusković, Gallapeni, Nowak, Kun, Pomorski (Sarapata 77’), Rogelj, Jurić (Hamulić 60’), Sekulski (Niarchos 68’)
Trener: Mariusz Misiura
Górnik Zabrze: Łubik - Olkowski, Janicki (kpt), Josema, Zmrzly (Janża 70’), Hellebrad (Ambros 70’), Kubicki, Sadilek (Podolski 70’), Ikia Dimi (Massimo 85’), Chłań (Lukoszek 78’), Liseth
Trener: Michal Gasparik
![Wykres słupkowy z porównaniem danych procentowych i liczbowych dwóch grup. [723324da330e]](https://media.gz.greengogroup.com/images/originals/01a09068-18db-72ed-86fd-d7ff9e6ad09e.png?width=480&format=webp&quality=85)
Sędzia: Wojciech Myć (Włodawa)
Widzów: 10 244
Żółte kartki: Łukasz Sekulski, Nemanja Mijusković, Quentin Lecoeuche - Lukas Ambros.

